Serwis Informacyjny Wypożyczalnia samochodów - aitcar.pl .

Znajdziesz tu informacje o samochodach, promocjach oraz o wszystkim co może okazać się pomocne dla naszych Klientów. Zapraszamy do czytania!
15 May , 2009

Szczepienia najdroższe w śląskim sanepidzie

Kategoria Aktualności z Polski, Ze Śląska, Ze świata Opublikował dymitr

Jeśli wyjeżdżasz do egzotycznych krajów, zaoszczędzisz 150 zł, szczepiąc się w Ostrawie zamiast w wojewódzkim sanepidzie. Jeśli szczepisz się przeciwko żółtaczce, zyskasz drugie tyle, wybierając zamiast sanepidu zwykłą poradnię

- W te wakacje szczepiłam już wielu Polaków. Ostatnio dziesięciu – przyznaje dr Lenka Petvaldska z Urzędu Zdrowia w Ostrawie. Zdravotni Ustav, bo tak się nazywa czeski odpowiednik naszego sanepidu, oferuje niektóre szczepionki po znacznie niższych cenach. Szczepienie się przeciwko żółtej febrze (obowiązkowe przy wyjazdach do wielu krajów Ameryki Południowej) kosztuje tam 350 koron, a przeciwko tyfusowi – 450 koron. Gdy przeliczymy te ceny na złotówki, okaże się, że wojewódzkim sanepidzie w Katowicach zapłacimy za każdą z nich 100-150 zł drożej. W dodatku w Czechach bez kłopotu kupimy w niemal każdej aptece potrzebny przy wyjazdach w tropiki lariam – lek przeciw malarii. Tymczasem w Polsce nie jest on nawet zarejestrowany. By go sprowadzić, trzeba czekać dwa miesiące, bo Ministerstwo Zdrowia musi w każdym przypadku zatwierdzić wniosek o tzw. import docelowy.

Jeśli będziemy chcieli zaszczepić się przeciwko żółtaczce A i B, najlepiej pójść do zwykłej polskiej poradni. Podczas gdy w sanepidzie zapłacimy za jedną dawkę szczepionki 190 zł (konieczne są trzy), to w poradni rodzinnej tylko 130-135 zł.

Zobacz również Aktualności z Polski, Ze Śląska, Ze świata
25 April , 2009

Quady dla dzieci – modna głupota!

Kategoria Aktualności z Polski Opublikował dymitr

Kilka dni temu w Lubuskiem zginął trzyletni chłopiec. Spadł z quadu, którym kierowało… 11-letnie dziecko. W tym samym czasie cudem uniknął śmierci ośmiolatek, który jeździł quadem bez opieki, ulicami Chojnowa na Dolnym Śląsku. Chłopiec wpadł wprost pod auto – na szczęście skończyło się na złamaniach.

Do ilu takich wypadków doszło w ostatnich miesiącach w Polsce? Nie wiadomo. Modne quady są na polskich drogach taką nowością, że policja nie wprowadziła dla nich jeszcze osobnych rubryk w swoich statystykach.

Co gorsze – w polskim prawie ciągle nie ma jednolitych przepisów dla czterokołowców i nawet w przypadku pojazdów, które rozwijają prędkość 100 kilometrów na godzinę, nie przewidziano obowiązku jazdy w kasku. I jakby komuś zabrakło wyobraźni, quadami o niższych pojemnościach silnika mogą bezkarnie jeździć już 13-letnie dzieci.

- Bardzo potrzebne są zmiany, które uregulowałyby te kwestie – przyznaje mł. insp. Mariusz Wasiak z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Zaalarmowaliśmy Krzysztofa Hołowczyca, znanego kierowcę rajdowego i posła Parlamentu Europejskiego.

- Bardzo wam dziękuję za wywołanie tego tematu. To rzeczywiście jest poważny problem i obiecuję, że zaraz po wakacyjnej przerwie zajmę się sprawą – zapowiedział Hołowczyc. – Wykorzystam swoje uprawnienia, aby doprowadzić do zmiany przepisów %07- obiecał nam.

Poseł Janusz Mikulicz z Platformy Obywatelskiej już zapowiada, że złoży w tej sprawie interpelację poselską.

Okazuje się bowiem, że zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, quady niemal nie istnieją. Do niedawna urzędy gmin miały problem z tym, jak je w ogóle rejestrować.

- I każdy urząd robił tak, jak uważał za słuszne. Jedne quady zostały zarejestrowane jako tak zwane małe pojazdy samochodowe, inne jako motocykle, a inne jako ciągniki rolnicze%07- mówi mł. insp. Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji. – I policja jest bezradna. Funkcjonariusz zatrzymuje pędzącego drogą kierowcę dużego quada bez kasku, ale ten ma w dokumentach, że quad jest zarejestrowany jako mały pojazd samochodowy, a kierowcy takich pojazdów kasków mieć nie muszą – tłumaczy.

Niedawno formę rejestracji quadów ujednolicono, ale prawo nie działa wstecz, więc po naszych drogach nadal jeździ tysiące czterokołowców zarejestrowanych jak się da. W dodatku małych quadów dla dzieci w ogóle nie trzeba rejestrować. Ale policjanci przyznają, że to dorosłym brak wyobraźni.

- Sadzają dzieciaka nawet na dużych pojazdach. A wystarczy, że najedzie na skarpę czy konar drewna i straci panowanie nad quadem. Do tragedii nie trzeba dużo – ostrzega Krzysztof Hołowczyc.

Rząd przygotowuje na razie zmiany w przepisach dotyczących jednośladów – to odpowiedź na wzrost liczby wypadków drogowych z udziałem skuterów. Na zmiany dotyczące quadów poczekamy.

źródło:

POLSKA Dziennik Zachodni

Zobacz również Aktualności z Polski
24 April , 2009

Góry i bezdroża w obiektywie – czejtowisko

Kategoria Aktualności z Polski, Kultura, Miejsca Opublikował dymitr

 

Grupa Wyprawowa Chate.pl i Bacówka Pod Małą Rawką zapraszają na cykliczne pokazy slajdów w schronisku Pod Małą Rawką. Najbliższe wiosenne Czejtowisko odbędzie się 15-16 maja 2009.

Czejtowiska pod Rawkami to cykliczne spotkania podróżników i miłośników gór połączone z pokazami slajdów i opowieściami z wypraw w najdalsze zakątki Ziemi. Spotkania odbywają się dwa razy w roku, a obok prezentacji z wyjazdów organizowanych przez Grupę “Chate.pl” obejmują również pokazy zdjęć zapraszanych gości i kameralne koncerty muzyczne. Do tej pory Bacówka Pod Małą Rawką gościła sześć Czejtowisk podczas których można było zobaczyć zdjęcia z kilkudziesięciu dalszych i bliższych wypraw.

Podczas zbliżającej się edycji Czejtowiska odwiedzimy kolejne ciekawe miejsca na Ziemi. Zaczniemy od Ameryki Południowej, gdzie zwiedzimy Patagonię, następnie Peru i Boliwię, oraz dokonamy eksploracji dżungli w Gujanie. W Afryce zajrzymy do Maroka, które przemierzymy samochodami terenowymi. W Azji odbędziemy trekking w rejonie Kanczendzongi w Nepalu i spenetrujemy najpiękniejsze zakątki Laosu i Kambodży. Na koniec zobaczymy Meksyk, Gwatemalę i Kubę, gdzie wspinać się będziemy na tamtejsze wulkany.

Pokazy zaplanowane są w godzinach wieczornych, a po nich wspólne opowieści i muzykowanie do późna w nocy.

Zwieńczeniem tej edycji “Czejtowiska” będzie kameralny koncert naszego przyjaciela Tomka “Jarmuża” Jarmużewskiego i jego kapeli. Gitary, bębny i śpiew, będzie to bez wątpienia wyjątkowy i niezapomniany wieczór!

Zobacz również Aktualności z Polski, Kultura, Miejsca
24 April , 2009

Blondynka na Czarnym Lądzie – premiera

Kategoria Aktualności z Polski, Kultura, egzotyczne Opublikował dymitr

Zobacz również Aktualności z Polski, Kultura, egzotyczne
24 April , 2009

PLESZEW – Paulla przy drodze

Kategoria Aktualności z Polski, Miejsca, Muzyka Opublikował dymitr

Pochodzę z Pleszewa – Paulla – taki autograf złożyla pochodząca z Pleszewa wokalistka Paulina Ignasiak

 na bilboardach, które od niedawna można oglądać przy drodze nr 12 oraz na murze przy ul. Łąkowej wśród innych reklam. Na Łąkowej wisi tak nisko, że można jej dotknąć i pogłaskać. Niektórzy nawet to robią. Przy ,,krajówce’’ przyciąga wzrok kierowców. Jest to jeden z niewielu bilboardów reklamowych, który może przyprawić ich o zawrót głowy.To nam nawet jeden kierowca wyznał.

Na Poznańskiej w pobliżu bilboardu nie wszyscy przechodnie kojarzą Paulinę Ignasiak, o której pisaliśmy szerzej dwa tygodnie temu. Nie wszyscy słuchają komercyjnych radiostacji, ale młodzież ją zna. Zapytani o to, czy to dobrze, że piękna wokalistka jest twarzą Pleszewa, dwaj licealiści mówią, że tak. I zaraz dodają, że na wjeździe do Ostrowa jest bilbord zespołu ,,Big Cyc’’.

 W Pleszewie taki duży bilboard jak Paula, ma tylko synek właściciela firmy, która bilboardy ustawia. Nawet przed wyborami kandydaci do parlamentu takiej promocji w mieście nie mieli. Tadeusz Żychlewicz junior, zapytany o to, kto wpadł na taki pomysł promowania utalentowanej pleszewianki, przyznaje, że to on, ale ,,za zgodą Paulli’’, która nawet zatwierdziła projekt. – Musimy promować tych pleszewian, którym się udało – mówi Żychlewicz – dlatego to robimy i to bez pieniędzy. Zapytaliśmy rzecznika UMiG, czy Paulla, podobnie jak Bartek Szymoniak lider zespołu ,,Sztywny Pal Azji’’ będzie przyjmowana w ratuszu, otrzyma z miasta dyplom i być może wystąpi na Dniach Pleszewa. – Paulla robi wielką karierę i oczywiście władze miasta i gminy to cieszy – zapewnia Marcin Konieczny. Dodaje, że gdy będzie ku temu okazja, z pewnością miasto uhonoruje Paulinę Ignasiak. Rzecznik przypomina, że występowała ona w Pleszewie jako gwiazda, w czasie gdy nie była na takich szczytach jak obecnie. Było to podczas Dni Pleszewa, czy Wielkopolskich Dni Stop Uzależnieniom. Konieczny mówi, że bilboardu z Paullą miasto na pewno nie ustawi. – Nie będziemy naśladować ostrowskiego samorządu – zapowiada Konieczny.

źródło: Głos Wielkopolski

Zobacz również Aktualności z Polski, Miejsca, Muzyka
24 April , 2009

Grizzly nie od parady – przeprawowa Yamaha Grizzly 700 Jacka Bujańskiego

Kategoria Aktualności z Polski, SUV, Sport, Sportowe Opublikował dymitr

- Od kilku lat specjalizuję się w rajdach przeprawowych, w których ogromne znaczenie ma wytrzymałość zawodnika. Kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt godzin walki z maszyną, w błocie, czy śniegu, w ulewie lub gorącym słońcu, potrafią wyczerpać siły nawet największego twardziela. Dlatego zawsze szukałem quada nie tylko mocnego i niezawodnego, ale i zarazem komfortowego. Takiego, na którego bez odrazy wsiądę nawet po całodziennych zmaganiach w terenie. Latem ubiegłego roku nareszcie na taki pojazd natrafiłem! Jako jedyny kierowca testowy z Polski uczestniczyłem w europejskiejj prezentacji nowego modelu Yamahy Grizzly 700, która od razu skradła moje serce! – opowiada Jacek Bujański, trzykrotny zwycięzca rajdu Croatia Trophy (2005-2007).

źródło:Jacek Bujański (not. Arek Kwiecień)
fot. Arek Kwiecień / Sigma Pro

Zobacz również Aktualności z Polski, SUV, Sport, Sportowe
16 April , 2009

Historia Lotniska w Pyrzowicach

Kategoria Aktualności z Polski, Lotniska, Ze Śląska Opublikował dymitr

LOTNISKO KATOWICE PYRZOWICE

Pełna nazwa lotniska – Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach. Lotnisko w Katowicach prowadzi loty międzynarodowe, krajowe do Warszawy i z Warszawy oraz czarterowe. Lotnisko w Katowicach to aktualnie jedno z najszybciej rozwijających się lotnisk w Polsce. Międzynarodowy port lotniczy w Katowicach położony jest niedaleko miejscowości Pyrzowice, około 30 km na północ od Katowic, przy ulicy Wolności 90. Jest on centralnym lotniskiem Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, a swoim zasięgiem oddziaływania obsługuje cały obszar województwa śląskiego, a także częściowo opolskiego i małopolskiego. Posiada bezpośrednie połączenie autobusowe z Katowicami i Krakowem.
Sprzedaż Biletów Lotniczych z Katowic:
Infolinia: 0801 005 059 lub 032 728 30 95
Infolinia czynna od poniedziałku do soboty w godzinach od 8-20. Zapraszamy!

Historia lotniska w Katowicach-Pyrzowicach sięga 1940 roku, kiedy to wojska niemieckie rozpoczęły w tym miejscu budowę lotniska polowego. W końcowym okresie II wojny światowej, testowano tam samoloty rakietowe Messerschmitt 163 Komet. Następnie na lotnisku stacjonowali żołnierze armii czerwonej. Dopiero na początku lat pięćdziesiąt lotnisko zostało przekazane wojsku polskiemu. A pierwszy pasażerski samolot do Warszawy wystartował stamtąd 6 października 1966 roku. Od 1990 roku, na dwa lata została zawieszona działalność lotniska, w związku z zawirowaniami politycznymi. W ostatnich latach, w związku z gwałtownym wzrostem ruchu pasażerskiego, port lotniczy w Katowicach poddawany był ciągłej rozbudowie wraz z otaczającą go infrastrukturą; w 2006 roku oddano do użytku drogę ekspresową S1, a w 2007 nastąpiło oficjalne otwarcie drugiego Terminalu Pasażerskiego B. W przyszłości planowany jest dalszy rozwój lotniska. Największy udział na lotnisku w Katowicach mają tanie linie lotnicze, dzięki czemu liczba obsługiwanych połączeń zagranicznych, a tym samym liczba pasażerów, znacząco wzrosła. Można udać się stamtąd w następujących kierunkach: Centralwings – Dublin, Edynburg, Shannon, Hurghada, Germanwings – Kolonia/Bonn, Stuttgart, Hamburg i Berlin-Schönefeld jako połączenia Smart Connect) (od 1 kwietnia 2008), Jet Air – Bydgoszcz, LOT – Monachium, Turyn, Warszawa, Lufthansa – Dusseldorf, Frankfurt, Ryanair – Bristol, Dublin; Wizz Air – Barcelona, Belfast, Bournemouth, Bruksela, Cork, Coventry, Doncaster, Dortmund, Eindhoven, Frankfurt, Glasgow, Kolonia/Bonn, Liverpool, Londyn, Malmo, Mediolan, Oslo, Paryż, Rzym, Sztokholm. Port lotniczy w Katowicach jest również drugim, co do wielkości, pod względem połączeń czarterowych. Informacje dodatkowe odstępne pod numer telefonu: +48 32 39 27 385 lub +48 32 39 27 324. Natomiast informacja o sprzedaży biletów dostępna pod numerem: +48 32 28 45 050.
Informacja Lotniskowa – (TEL.) 0048 32 392 73 85 / 0048 32 392 73 24

Zobacz również Aktualności z Polski, Lotniska, Ze Śląska
30 March , 2009

Quo vadis, Leo?

Kategoria Sport Opublikował simon

Czy takie pytanie możemy postawić zaledwie 24 godziny po wczorajszym meczu? Czy wnioski, jakie wysuwamy po ostatnim spotkaniu reprezentacji nie są przedwczesne?
Zdecydowanie nie. Leo Beenhakker, człowiek-legenda, od dłuższego czasu wydaje się być zagubiony w polskim futbolu. Sytuacja w polskiej reprezentacji zaczęła psuć się już od czasu Euro 2008. Polscy piłkarze wrócili z turnieju rozbici. Nie tworzyli już drużyny, lecz byli zlepkiem wątpliwych indywidualności.

Później dla Leo nastąpił kolejny ważny czas. Wybory nowego prezesa PZPN. Wiadome było od dawna, że przyjaciel i wielki zwolennik talentu Beenhakkera – Michał Listkiewicz – odejdzie. Zastąpił go Grzegorz Lato – człowiek, który niemal od zawsze krytykował pracę holenderskiego szkoleniowca. Zdawało się, że nad Holendrem zbierają się czarne chmury. Los jednak uśmiechnął się do niego, a wraz z uśmiechem losu, nadszedł też uśmiech Laty.

Od tej chwili wydawało się, że Beenhakker będzie miał komfort pracy i nic nie przeszkodzi mu w drodze po awans na MŚ w RPA. A jednak. Holender sam postanowił sobie przeszkodzić, niefortunnie romansując z Feyenoordem Rotterdam. Argumentował: – Będę w swoim czasie wolnym robił co tylko chcę.
I robi. Jest konsultantem sportowym w holenderskim klubie, jeździ na mecze ligi holenderskiej, ogląda potencjalnych piłkarzy, którzy mogliby wzmocnić drużynę Feyenoordu.
Czy takie pytanie możemy postawić zaledwie 24 godziny po wczorajszym meczu? Czy wnioski, jakie wysuwamy po ostatnim spotkaniu reprezentacji nie są przedwczesne?
Ale czy właśnie za to Holender inkasuje z PZPN co miesiąc 75 tys. euro? Nie. Leo nie zasługuje na te pieniądze. Holender od jakiegoś roku pogubił się w pracy z reprezentacją. Nie ma pomysłu na grę tej drużyny. A być może pomysłu mieć nie chce? To pytanie stawia sobie dziś cała piłkarska Polska. Zaledwie 24 godziny po najgorszym występie Polski odkąd pamiętam. Mniej upokarzające przegrane mieliśmy z Łotwą za kadencji Bońka, z Koreą za Engela, czy nawet już za kadencji Beenhakkera – z Finlandią w Bydgoszczy. Styl, a raczej jego brak, powinien zastanowić wszystkich sympatyków polskiego futbolu, a przede wszystkim samego Beenhakkera. A najważniejsze, żeby z każdej porażki umieć wyciągnąć wnioski. Dlatego pytam: dokąd zmierzasz, Leo?

Łukasz Szpyrka

Zobacz również Sport
29 March , 2009

Nowa generacja Forda KA

Kategoria Aktualności z Polski, Historia modeli, Newsy, Ze świata Opublikował dymitr

Design nowego Ka jest bardzo udany – samochód po raz kolejny został zaprojektowany przez Martina Smitha. Cechą charakterystyczną pojazdów Ford jest mnóstwo “kinetycznych” elementów – nowy Ka nie jest wyjątkiem. Najbardziej podobał nam się przód samochodu, a zwłaszcza masywny przedni zderzak, w który wbudowany został reflektor przeciwmgłowy. Na zdjęciach dostępna jest tylko wersja trzydrzwiowa, ale do sprzedaży wejdzie również tradycyjny model pięciodrzwiowy. Zewnętrzny urok pojazdu przeniósł się także do wnętrza, które wykonane jest z materiałów o wysokiej jakości, a wszystko dostosowane jest do wygody kierowcy. Dźwignia zmiany biegów umieszczona została na środkowej konsoli, co pozwoliło oszczędzić trochę miejsca. Nad nią znajduje się wielki napis Ka. Nowy model przypomina nam trochę trzydrzwiową Corsę. A co na to konkurenci? Oprócz wspomnianej Corsy, najpoważniejszymi konkurentami nowego modelu Forda są Fiat 500 i nowej generacji Seat Ibiza.

źródło: www.katalog-samochodow.pl

Zobacz również Aktualności z Polski, Historia modeli, Newsy, Ze świata
14 March , 2009

Przed odlotem do Pyrzowic

Kategoria Aktualności z Polski, Lotniska, Newsy, Ze Śląska Opublikował dymitr

Punkt 1Przed odjazdem na lotnisko sprawdź czy zabrałeś ze sobą dokumenty i przedmioty niezbędne do podróży, w szczególności: bilet, paszport (dowód tożsamości).

Punkt 2Przybądź na lotnisko wyprzedzeniem: zalecane – 2 godziny przed rejsem zagranicznym, 1 godzinę przed rejsem krajowym. Odprawa biletowo-bagażowa i kontrola bezpieczeństwa są czasochłonne.

Punkt 3Na lotnisko można dostać się używając transportu publicznego, taksówki lub własnym środkiem transportu.

Punkt 4Zabronione jest parkowanie na poziomie odlotów i przylotów Terminali A i B. Możliwe jest tylko krótkotrwałe zatrzymanie w celu wyjęcia bagażu oraz wyjścia pasażerów z samochodu. Pojazd pozostaw na jednym z lotniskowych parkingów.

Punkt 5Pamiętaj, aby usunąć z bagażu podręcznego przedmioty zabronione do przewozu, w szczególności ostre narzędzia oraz płyny w opakowaniach większych niż 100 ml. Przedmioty te umieść w bagażu rejestrowanym (tym, który poleci w luku). Swoje bagaże oznacz przywieszkami z imieniem, nazwiskiem, adresem i telefonem.

Pełna lista przedmiotów zabronionych do przewozu

Nigdy nie przyjmuj do przewozu bagaży innych osób. Jeśli zauważysz w hali lotniska bagaże i paczki pozostawione bez opieki nie dotykaj ich! Poinformuj niezwłocznie o tym fakcie obsługę lotniska.

Punkt 6Podchodząc do stanowiska odprawy biletowo-bagażowej (check-in) miej przygotowane bilet oraz paszport (dowód tożsamości). Przyspieszy to odprawę.

Punkt 7Podczas kontroli bezpieczeństwa umieść wszystkie przedmioty metalowe: klucze, zegarki, paski z dużymi klamerkami, telefony komórkowe, walkmany, bilon, itp., w kuwetach i połóż je na taśmie urządzenia rentgenowskiego wraz z całym bagażem podręcznym. W większych kuwetach dobrze jest umieścić wierzchnie okrycie: kurtki, marynarki, żakiety. Ułatwi to i przyspieszy kontrolę bezpieczeństwa.

 

źródło: http://www.katowice-airport.com

Zobacz również Aktualności z Polski, Lotniska, Newsy, Ze Śląska
13 March , 2009

Scenic Conquest

Kategoria Historia modeli, Newsy, SUV, VAny, Ze świata Opublikował dymitr

Scenic Conquest to samochód zaprojektowany z myślą o rekreacji i ucieczce od codzienności. Swoim wyglądem rasowego „wygi” i obieżyświata przypomina z przodu i tyłu samochody terenowe.

Dzięki zwiększeniu prześwitu i wzmocnieniu zawieszenia układ jezdny został przystosowany do poruszania się nawet po najgorszych drogach. Scenic Conquest oferowany jest z silnikami benzynowymi 1.6 16V 112 KM i 2.0 16V 134 KM lub wysokoprężnymi 1.5 dCi 105 KMi 1.9 dCi 130 KM. Posiada bogate wyposażenie seryjne, w tym radar cofania, felgi aluminiowe, ESP oraz relingi dachowe.

Zobacz również Historia modeli, Newsy, SUV, VAny, Ze świata
15 February , 2009

Dzicy, piękni, ginący…

Kategoria Bez kategorii, Kultura, Ze świata, egzotyczne Opublikował dymitr

“-Ileż tu samochodów – zauważył. – Od jak dawna tu są? Milion lat?
- Znacznie krócej.
- Tysiąc lat?
- Nie. Jakieś osiemdziesiąt.
Zamilkł na chwilę, by nagle zapytać:
- Jak będzie wyglądał wasz świat za dziesięć lat? Pewnie będzie się składał z czystego metalu. Czy to jest dzieło waszego Boga?”

 ————————————————————————————————-

Moi – Indianin Huaorani przyjechał do Waszyngtonu na zaproszenie Sierra Club, który w imieniu tego plemienia  wniósł skargę do Komisji Praw Człowieka przy OAS (Organizacja Państw Amerykańskich). Moi przyjechał z Oriente – ekwadorskiej Amazonii, gdzie od 1967 r. amerykańskie koncerny paliwowe (Texaco, Conoco, Maxus) wydobywają ropę naftową bez jakichkolwiek regulacji prawnych. Jest to obok kopalni złota w Brazylii najbardziej drastyczny przykład skażenia środowiska w całej Amazonii. Moi przybył do USA, żeby zapytać prezydenta, dlaczego tak się dzieje, że Stany Zjednoczone Ameryki Północnej próbują ich zniszczyć. “Cały świat powinien przybyć i zobaczyć jak dobrze się żyje Huaorani (…) Żyjemy zgodnie z duchem Jaguara. Nie chcemy być cywilizowani przez waszych misjonarzy, ani być zabijani przez wasze kompanie naftowe. Czy jaguar musi zginąć jedynie po to, byście mieli więcej zanieczyszczeń i telewizji?”

Joe Kane – dziennikarz z zacięciem podróżnika i obrońcy środowiska (Rainforest Action Network) udaje się do Ekwadoru, by na własne oczy obejrzeć zniszczenia dokonane przez koncerny paliwowe w Oriente i przekonać się, jak wygląda oświecenie i cywilizacyjny dobrobyt niesiony nieokrzesanym dzikusom przez Europejczyków.

“Huaorani (…) z powodzeniem odpierali zakusy wszystkich najeźdźców: Inków, hiszpańskich konkwistadorów, baronów kauczukowych, armii ekwadorskiej i peruwiańskiej, współczesnych kolonistów i poszukiwaczy bogactw (…). Walka z kompanią (…) – była jednak czymś zgoła innym. Kompania zamierzała wydobyć z terytorium Huaorani ponad dwieście milionów baryłek ropy, a bezwzględne dążenia do rozpoczęcia eksploatacji tych złóż udowodniły, że jest to przeciwnik znacznie potężniejszy od tych, z jakimi Huaorani spotykali się do tej pory. Przeciwnik, który w oczach Moiego niósł śmierć poprzez zniszczenie źródła wszelkiego życia, jakim dla Indianina był las”.

Wydana w serii “Obieżyświat” książka nie jest jedynie relacją z podróży. To niezwykle barwnie opowiedziana historia o zderzeniu dwóch światów. Niezwykle prostego (”ONHAE (Organizacja Narodu Huaorani Amazonii Ekwadorskiej) nie miała ani biura, ani telefonu, ani pieniędzy. Spytałem, co Huaorani zamierzają zrobić. (…) – Odnajdziemy Kompanię i porozmawiamy z nimi. Jeżeli nas nie posłuchają, ze wszystkich stron zaatakujemy ich dzidami” ) i naturalnie pięknego w tej prostocie świata Indian i naszej pogmatwanej, pełnej wieloznaczności i kłamstwa cywilizacji betonu i stali. Chwilami odnosi się wrażenie, że sprawa Huaorani i podróż autora po Amazonii to jedynie pretekst do pokazania słabości i niedostatków naszego świata. Chciwość ekwadorskich urzędników i pracowników koncernów przekłada się na zachłanność całych korporacji i jest tak samo odrażająca, jak działania międzynarodowych organizacji, takich jak Bank Światowy, które kredytując rząd Ekwadoru doprowadzają do paradoksalnej sytuacji, że mimo coraz większego wydobycia ropy kraj coraz bardziej pogrąża się w długach. Nikt nie powinien być zdziwiony, że ta książka nie kończy się happy endem. Jeszcze smutniejsze są refleksje, jakie ona niesie. Uważny czytelnik nie powinien mieć wątpliwości, że akcja tej książki mogłaby mieć miejsce równie dobrze w Nigerii, Kamerunie jak i Brazylii, Birmie, RPA, czy innym kraju, który miał pecha usadowić się na surowcach poszukiwanych przez Władców Świata.

Lektura obowiązkowa nie tylko dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej i dokładniej na temat niszczenia Ziemi przez zachłanność koncernów, lecz przede wszystkim dla tych, którym wydaje się, że ropa bierze się ze stacji benzynowej.

“Moi zatrzymał się przed latarnią wskazał na ulicę i rzekł: – Coraz więcej ludzi, samochodów, ropy, chaosu. – Następnie wskazał na światło w górze. – A tam są Huaorani, samotni wśród całego świata”.

Szymon Surmacz

Joe Kane, Dzicy , Prószyński i S-ka, Warszawa 1998, Seria “Obieżyświat”

Zobacz również Bez kategorii, Kultura, Ze świata, egzotyczne
18 December , 2008

Nissan Pathfinder dla polskiej Policji – Do zadań w terenie

Kategoria Aktualności z Polski, SUV, VAny Opublikował dymitr

W ośmiu polskich miastach pojawi się w służbie 88 policyjnych Nissanów Pathfinder. Samochody są wyposażone w średnio dynamiczne jak na radiowozy silniki diesla, ale biada temu, kto zechce uciekać im w terenie. Tam nowe auta poradzą sobie doskonale.

Tegoroczny zakup Nissanów nie jest dla japońskiej marki pierwszym zamówieniem od polskiej Policji. W 2006 roku kilkanaście egzemplarzy wyjechało z naszymi funkcjonariuszami do Kosowa, by pomagać siłom międzynarodowym w utrzymaniu pokoju. Jak widać samochody zyskały uznanie i postanowiono ponowić współpracę z marką Nissan. Nowy kontrakt jest finalizacją przetargu na samochody terenowe dla polskich stróżów prawa. Pathfindery są wyposażone w 2,5-litrowe, 174-konne silniki diesla.

Nissany z ramową konstrukcją podwozia, dołączanym napędem przedniej osi i reduktorem, wydają się być wystarczająco trwałym środkiem lokomocji dla służb mundurowych. Auta pomalowano na obowiązujący obecnie w barwach radiowozów europejskich, srebrny kolor.

Samochody odpowiednio zmodyfikowano, dla potrzeb policji. Z zewnątrz zamontowano dodatkowe oświetlenie, wyciągarki i osłony reflektorów. W środku znalazło się cyfrowe radio, system komunikacji zewnętrznej z głośnikami, bezpieczne pojemniki na broń oraz przegrody przestrzeni bagażowej.

Auta terenowe marki Nissan wybierane są dla służb mundurowych nie tylko w Polsce. Korzystają z nich chętnie również Węgrzy (niedawno zamówili ponad 300 sztuk) i Anglicy. Życzymy naszym funkcjonariuszom bezawaryjnej i przyjemnej eksploatacji nowych radiowozów. Jednocześnie mamy cichą nadzieję, że zakup terenowych samochodów nie oznacza przygotowań polskiej Policji do coraz gorszego stanu naszych dróg…

Zobacz również Aktualności z Polski, SUV, VAny
25 October , 2008

Wtopił przez głuopotę…

Kategoria Aktualności z Polski, Newsy, Utrudnienia drogowe Opublikował dymitr

Zaufanie kierowców do nawigacji GPS nie ma granic. W czwartek nad ranem kierowca transportowego mercedesa wjechał dobre kilkanaście metrów w głąb jeziora zanim zorientował się, że nawigacja płata mu figla. Gdy wóz zaczął tonąć wezwał straż pożarną i wraz z dwoma pasażerami czekał na nią na dachu.

Jak informuje portal 112 dramatyczne zgłoszenie otrzymał dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Głubczycach. Mężczyzna z telefonu komórkowego ok 5.50 rano zgłosił, że właśnie wjechał do jeziora, nie może się wydostać z samochodu i… połączenie zostało zerwane. Po chwili ponownie nawiązano łączność. Dyżurny ustalił, że samochód utknął w nowo wybudowanym zbiorniku wodnym pomiędzy miejscowościami
GPS prowadzi na manowce.112.pl
Włodzienin i Lewice

Jak się okazało kierowca samochodu marki Mercedes Sprinter, kierując się nawigacja GPS, w miejscowości Lewice zlekceważył trzy znaki drogowe które mówiły, że odcinek drogi na który wjechał jest zamknięty. Kierowca nie zwracając na nie uwagi wjechał wprost do sztucznego jeziora. Gdy zaczął tonąć wezwał pomoc. Kierowcy i pasażerom udało się opuścić pojazd i wspiąć się na dach samochodu, z którego zabrali ich strażacy.

Wyziębionych i przemoczonych pogotowie przewiozło do szpitala, gdzie pozostali na obserwacji. Strażacy przy pomocy płetwonurków wydobyli pojazd z wody.

źródło: tv24

Zobacz również Aktualności z Polski, Newsy, Utrudnienia drogowe
17 October , 2008

Nielegalni imigranci szturmują Wyspy Kanaryjskie

Kategoria Newsy, Ze świata Opublikował dymitr

117 nielegalnych imigrantów z krajów subsaharyjskich przypłynęło w sobotę na Wyspy Kanaryjskie – poinformował rzecznik hiszpańskiego rządu.

Pierwsza łódź z 61 osobami, w tym sześciorgiem dzieci, przypłynęła o świcie na popularną plażę w Fanabe na Teneryfie. Druga łódź, z 56 osobami, w tym siedmiorgiem dzieci, dotarła do wyspy Gomera po południu. W ciągu siedmiu miesięcy tego roku do Hiszpanii dotarło morzem 7165 nielegalnych imigrantów z krajów Afryki subsaharyjskiej, o 9,1% mniej niż w tym samym okresie roku poprzedniego – wynika z danych hiszpańskiego MSW.

Ciała 13 nielegalnych imigrantów z Afryki znaleziono w łodzi, która wraz z 46 żywymi uciekinierami dopłynęła do wyspy Gran Canaria, należącej do archipelagu Wysp Kanaryjskich – podało hiszpańskie.

Jak poinformował przedstawiciel Czerwonego Krzyża, imigranci zmarli z wyziębienia. Błąkali się po oceanie przez około 10 dni, a gdy popsuł się silnik łodzi, byli zdani na łaskę losu. Osoby, które przeżyły podróż powiedziały policji, że łódź wypłynęła z Gwinei w zachodniej Afryce.

Każdego roku tysiące nielegalnych imigrantów z Afryki, szukających szansy na lepsze życie w Europie, podejmuje ryzykowne wyprawy w zatłoczonych łodziach. Większość zostaje zatrzymana, a setki toną lub umierają z wyczerpania.

Na uwagę być może zasługuje fakt, że wiele wiosek na wyspach zostało wyludnionych po masowej migracji ich mieszkańców

do Ameryki Płd. w poszukiwaniu lepszego życia.

Zobacz również Newsy, Ze świata
8 September , 2008

Mocny olbrzym – Hummer H2 Geiger Cars 6.0/598 KM

Kategoria Historia modeli, SUV, Ze świata Opublikował dymitr

Mocny olbrzym
Hummer H2 Geiger Cars 6.0/598 KM


Hummer sam w sobie jest czymś wyjątkowym, a po tuningu może przyprawić o zawrót głowy. Na ulicy to wielka rzadkość. Zobaczyć go, to prawie tak, jakby spotkać dinozaura podczas spaceru w lesie
Pierwszego Hummera wyprodukowano na przełomie lat 70. i 80. z przeznaczeniem dla amerykańskiego wojska. Wycofywane z eksploatacji samochody szybko znajdowały nabywców wśród cywili. W 2002 roku firma wypuściła na rynek wersję H2 przeznaczoną dla “przeciętnego zjadacza chleba”. Jego cena jednak sprawia, że jest kupowany raczej przez zamożnych klientów i gwiazdy kina. Monachijska firma Geiger Cars wpadła na pomysł, żeby tuningować te monstrualne auta. Nie jest to tanie przedsięwzięcie, bo kosztuje prawie 70 tys. euro. Ale pomarzyć zawsze można. Najbardziej spektakularna jest przebudowa silnika. Dodany kompresor i modyfikacja mechaniczna innych elementów jednostki napędowej oraz wymiana kolektora i układu wydechowego sprawiły, że moc wzrosła o 282 KM. Ważący 3,5 tony cywilny “wóz pancerny” nie rusza się z miejsca tak po prostu – raczej atakuje! Może pędzić z prędkością 225 km/h. To niesamowite, jeśli wziąć pod uwagę, że przeznaczony jest także w trudny teren. Dla mniej wymagających tuner przygotował tańsze rozwiązania. Za 14,9 tys. euro motor będzie miał 533 KM i 740 NM, a za 17,2 tys. euro 556 KM i 792 Nm. Delikatne podniesienie mocy o 25-30 KM kosztuje 1650 euro. Tak drastyczna poprawa osiągów wiąże się z modernizacją innych podzespołów. Zawieszenie otrzymało sportowe stabilizatory i amortyzatory, a tarcze hamulcowe na przedniej osi mają większą średnicę. “Tylko” 18 900 euro kosztuje zestaw 26-calowych alufelg z niskoprofilowymi oponami. Ten fakt raczej ostudzi zapały szaleńców chcących pojeździć po bezdrożach. Seryjnie Hummer nie występuje w takim jaskrawym kolorze. To zasługa tunera, a barwa lakieru nie pomaga mu ukryć się w tłumie. Wielki, 112-litrowy zbiornik paliwa nie starczy na długo. Na pokonanie 100 km pojazd potrzebuje aż 30 l benzyny.

Zobacz również Historia modeli, SUV, Ze świata
1 August , 2008

BMW zaprezentowało model X5 w wersji opancerzonej, czyli security.

Kategoria Historia modeli Opublikował simon

Samochód został oparty na X5 z silnikiem V8 o mocy 355 KM i momencie 475 Nm. Pojazd spełnia normę balistycznej ochrony VR4. Pancerzem zabezpieczono zarówno kabinę, jak i bagażnik, auto otrzymało również pancerne szyby o grubości 22 mm pokryte warstwą polikarbonu.
W efekcie X5 security bez szwanku znosi ostrzał z broni ręcznej łącznie z najpotężniejszym sprzętem tego rodzaju, czyli .44 Magnum.
Ponadto samochód uzyskał wymagania VR4 oraz spełnił europejskie normy bezpieczeństwa DIN EN 1063 i DIN EN 1522/23-1. czytaj dalej Ponadto X5 otrzymał system komunikacji umożliwiający porozumiewania się osób znajdujących się na zewnątrz pojazdu z pasażerami bez otwierania samochodu. Ponadto w okolicach środkowej konsoli zlokalizowano przycisk alarmu, który włącza syrenę oraz rygluje okna i drzwi.

Kierowca ma do dyspozycji nie tylko kamerę cofania ale również zlokalizowane w przednim zderzaku kamery obserwujące przód i bok samochodu. Opony da się przestrzelić, jednak nawet wówczas umożliwiają one jazdę. Samochód może pokonać do 50 km z prędkością nie przekraczającą 80 km/h.
Opancerzenie oraz dodatkowy osprzęt podniosły wagę pojazdu. Producent nie chwali się jednak o ile. Wiadomo jedynie, że ładowność X5 security wynosi 500 kg. Większa masa wymusiła oczywiście wzmocnienie zawieszenia oraz zmianę sterującego nim oprogramowania. 355-konny silnik napędza wszystkie koła (układ X-drive) i mimo wysokiej masy zapewnia niezłe osiągi. X5 przyspiesza do 100 km/h w 7.5 s, zaś prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 210 km/h. Za hamowanie odpowiadają tarcze o średnicy 365 mm z przodu i 345 mm z tyłu. BMW X5 security będzie produkowane amerykańskiej fabryce w Spartanburgu. Co ważne dla potencjalnego nabywcy, samochody będą mogły być obsługiwane przez sieć standardowych serwisów BMW.

Zobacz również Historia modeli
19 June , 2008

Konkurs Jazzowy “Voicingers” 2008 – Żory 28-21 Sierpień

Kategoria Aktualności z Polski, Kultura, Muzyka, Ze Śląska Opublikował simon

Pod koniec sierpnia ruszy w Żorach Międzynarodowy Konkurs Jazzowy dla Muzyków Śpiewających – “Voicingers” 2008. To pomysł  wokalisty jazzowego Grzegorza Karnasa, mającego już na swoim koncie kilka zwycięstw w uznanych europejskich konkursach, m.in. w belgijskim Young Jazz Singers Competition Brussels 2006 czy francuskim Crest Jazz Vocal 2007.

Chcemy przede wszystkim  się do rozwoju kariery najzdolniejszych wokalistów w tym trudnym zawodzie muzyka jazzowego, pomagając w promocji ich talentów – mówi Karnas.

Aby wziąć udział w konkursie należy nadesłać zgłoszenie( własnoręcznie podpisany egzemplarz regulaminu, biografia w językach polskim i angielskim,  zdjęcia, potwierdzenie wpłaty30 euro lub 100 zł na konto stowarzyszenia Kontrapunkt oraz 5 egzemplarzy płyty z 25 minutowym materiałem audio)  do 1 lipca na adres:  “Ninth  Floor Productions” , os. Księcia Władysława 5F/20, 44-240 Żory.

Uwaga! Konkurs jest przeznaczony dla wokalistów urodzonych po 1970 roku. Jury będzie brało pod uwagę: ogólną muzykalność, stylowość wykonania, umiejętności techniczne, spójność repertuaru, oryginalność. Główna nagroda to 2000 euro. Impreza będzie połączona z warsztatami wokalnymi.

\Za:  GW.

Zobacz również Aktualności z Polski, Kultura, Muzyka, Ze Śląska
19 June , 2008

Euro 2008: Przypadkowi gapie przywitali piłkarzy na Okęciu

Kategoria Aktualności z Polski, Sport Opublikował simon

W środę w południe Euro 2008 zakończyło się dla nas na dobre. Sztab szkoleniowy i dwaj ostatni piłkarze wrócili do kraju. Na stołecznym lotnisku Okęcie powitała ich garstka kibiców lub raczej przypadkowych gapiów.

 

 

Nie było biało-czerwonych flag ani wiwatów. Pojawienie się reprezentacji tłumek przyjął w milczeniu. Jedyną przygotowaną do powitania osobą był król polskich kibiców Andrzej Bobowski.
- Nie dziwi mnie małe zainteresowanie. My, Polacy, już tacy jesteśmy. Jak jest sukces, to wszyscy noszą sportowców na rękach. W przypadku porażki odwracamy się plecami – tłumaczy.
Wspomniani wcześniej piłkarze, czyli Artur Boruc i Michał Żewłakow, ze spuszczonymi głowami czym prędzej pognali do samochodów, nie udzielając żadnej wypowiedzi dla mediów.

- Artur, kibice chcieliby usłyszeć, co masz do powiedzenia. Chyba coś im się należy – nawet na takie argumenty nasz bramkarz pozostał głuchy.

Trochę bardziej rozmowny był trener Leo Beenhakker.

- Mam świadomość, że zawiedliśmy wielu fanów. Byliśmy dobrze przygotowani do turnieju, atmosfera w zespole też panowała świetna. Naprawdę, nie spodziewałem się, że wypadniemy tak słabo – powiedział.

- W najbliższych dniach wybieram się do Holandii, gdzie jeszcze raz przeanalizuję nasz występ w mistrzostwach. Do Polski wrócę na początku lipca i wtedy przeprowadzimy rozmowę z prezesem Michałem Listkiewiczem o planach na przyszłość – zdradził jeszcze Beenhakker, po czym spakował się do przestronnego vana i odjechał.

Jaki będzie efekt rozmów Holendra z Listkiewiczem, możemy domyślać się już dzisiaj. Beenhakker przecież nieraz deklarował, że chce dalej pracować z reprezentacją Polski. Teraz określił się również prezes PZPN.

- Trener zostaje. Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego pracy. Wykonał swoje zadanie i doprowadził nas do wielkiej imprezy, co dla polskiej piłki było dużym sukcesem. Stać nas na awans do mistrzostw świata w 2010 roku i na tym się teraz skupmy. Beenhakker dostanie wolną ręką w doborze współpracowników. Na początku lipca zadecydujemy, jak będzie wyglądał sztab reprezentacji na eliminacje mistrzostw świata – powiedział Michał Listkiewicz.

Większość kadrowiczów z Austrii wyleciała już we wtorek. Trener Beenhakker dał im wolną rękę. Nie czekając na trenera, do Warszawy odlecieli Roger Guerreiro, Jakub Wawrzyniak i Wojciech Kowalewski. Już we wtorek wieczorem zameldowali się na Okęciu.

- Mam złe samopoczucie. Za wcześnie musieliśmy wrócić do domów. Czuję niedosyt, bo wiem, że mogliśmy osiągnąć więcej. Niestety, turniej nam nie wyszedł – powiedział pochodzący z Brazylii pomocnik, do którego akurat nie mogliśmy mieć pretensji za postawę podczas finałów mistrzostw Europy.

Szkoda, że kontaktu z kibicami na Okęciu uniknęli, uważani za głównych winowajców, Jacek Krzynówek i Maciej Żurawski.

- Chętnie bym im wytłumaczył, jak należy podchodzić do obowiązków kadrowicza – mówił jeden z kibiców biało-czerwonych.

POLSKA Dziennik Zachodni

Zobacz również Aktualności z Polski, Sport
17 June , 2008

Zabijanie dobrocią

Kategoria Ze świata Opublikował dymitr

Programy pomocy humanitarnej Zachodu w większości ubogich krajów wspierają skorumpowane władze, pogłębiają ubóstwo i wzmacniają uzależnienie ludzi. I tylko nam poprawiają samopoczucie

Lepiej jest coś zrobić, zamiast poddać się zwątpieniu albo – co gorsza – cynizmowi, i nie robić nic, prawda? Zwłaszcza gdy chodzi o pomoc dla ludzi ubogich, doświadczonych przez los, nędzarzy urodzonych w niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym czasie. Jak można nie robić nic, gdy pod gruzami ginie kilkadziesiąt tysięcy Chińczyków, gdy cyklon pochłania kilkaset tysięcy istnień ludzkich w Birmie? Jak można, będąc człowiekiem zdrowym moralnie, patrzeć bezczynnie na dzieci umierające z głodu w Darfurze? Jak można siedzieć z założonymi rękami, gdy Światowy Program Żywnościowy (WFP) alarmuje, że Etiopii znowu grozi klęska suszy, a 6 milionów dzieci nie ma co jeść? WFP dodaje, że za jedyne 147 mln dolarów, czyli nieco ponad 300 milionów złotych, można te dzieci uratować. Co to jest 300 milionów? Dobry piłkarz kosztuje coś koło tego, niedługo kilometr autostrady w Polsce będzie droższy.

No to dajmy im 300 milionów – niech te dzieci przeżyją. Edmund Burke, jeden z twórców nowoczesnego konserwatyzmu, mówił, że do tego, by zatriumfowało zło, wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili. Ewangelia zapowiada, że na Sądzie Ostatecznym będziemy odpytywani z naszych zaniechań: „Byłem głodny, a nie daliście mi jeść…” Dajmy im jeść, dajmy im nadzieję, przecież nas nie kosztuje to prawie nic.

Powyższa argumentacja działa od ponad 50 lat, czyli od czasu, gdy pomoc humanitarna stała się ulubionym sposobem rozwiązywania przez Zachód problemów krajów ubogich. Głównym beneficjentem tej pomocy były kraje Azji i Afryki, zwłaszcza subsaharyjskiej. W ogólnoświatowej euforii spowodowanej wyzwalaniem się kolejnych krajów z więzów kolonializmu i w niemałym (i słusznym) poczuciu winy za wyzyskiwanie obcych kontynentów ludzie Zachodu uwierzyli, że swoją dobrocią ulepszą świat: „Pragnącym wyrwać się z nędzy mieszkańcom wiejskich chat na całym globie obiecujemy: pomożemy im pomóc sobie tak długo, jak będzie to potrzebne – mówił prezydent John Kennedy. – Nie dlatego, że komuniści będą robić to samo, nie dlatego, że zależy nam na ich głosach wyborczych, ale dlatego, że tak jest słusznie. Jeśli wolne społeczeństwo nie potrafi pomóc większości, która cierpi biedę, nie będzie również umiało ochronić mniejszości, która żyje w dostatku.”

No i pomagamy. Inicjatywy polityków przerodziły się w ogólnoświatowy ruch pomocy humanitarnej skupiony wokół indywidualnych organizacji, globalnych programów realizowanych przez agendy ONZ czy też fundacji sponsorowanych przez milionerów-darczyńców w rodzaju Billa Gatesa czy Warrena Buffeta. Od lat 80. istotną rolę w światowym ruchu humanitarnym odgrywają gwiazdy pop, które swoim nazwiskiem i charyzmą mają „przebudzić mieszkańców Zachodu”, a w praktyce wydusić od nich jak najwięcej pieniędzy na projekty firmowane potem nazwiskiem gwiazdy. Dziś ruch pomocy krajom ubogim to potężny system, w którym funkcjonuje kilkaset tysięcy ludzi konkurujących ze sobą, nierzadko bez skrupułów, na rynku pomocy humanitarnej, głównie w USA i Europie Zachodniej (niebiałych reprezentują głównie Japończycy). Pomoc obejmuje właściwe wszystkie dziedziny życia: od dostarczania żywności i leków przez programy edukacyjne i uświadamiające do irygacji gruntów i wspierania miejscowych przedsiębiorców.
80 procent na koszty własne

Jakie są skutki tej pomocy? Od strony statystycznej nieubłagane dla jej zwolenników. W ciągu ostatnich 50 lat Zachód wydał na pomoc dla krajów Trzeciego Świata 2,3 biliona dolarów (1 bilion =1000 miliardów). Sama Afryka, która jest głównym odbiorcą pomocy, otrzymała 568 miliardów dolarów. I efekt tego jest jednoznaczny: wraz z rozwojem programów pomocy humanitarnej regularnie rosła bieda wśród Afrykanów. Np. między rokiem 1990 i 2001 liczba osób żyjących poniżej poziomu określanego przez ONZ jako skrajne ubóstwo, czyli za mniej niż 1 dolara dziennie, wzrosła z 227 milionów do 313 milionów. Prawie połowa mieszkańców Afryki (46 proc.) wegetuje w stanie, który ONZ określa jako zwykłe ubóstwo. Jednym z największych paradoksów historii XX wieku jest fakt, że w większości krajów afrykańskich stopa życiowa mieszkańców jest dziś relatywnie niższa niż przed osiągnięciem przez nie niepodległości. 941 milionów ludzi wytwarza dziś dochód wielkości 580 mld dolarów, czyli nieco więcej niż Korea Południowa.

To nieprawda, że – jak twierdzą niektórzy najbardziej skrajni przeciwnicy pomocy humanitarnej – sytuacja z roku na rok staje się coraz gorsza, a pomoc w dalszym ciągu rozdawana jest bezkrytycznie. Wręcz przeciwnie, w związku ze wzmożoną krytyką samej sensowności udzielania pomocy agendy ONZ zatrudniają coraz więcej ludzi do kontroli przepływu pieniędzy. Np. w Tanzanii, która jest modelowym odbiorcą pomocy humanitarnej, pod koniec lat 90. w ciągu kwartału produkowano ponad 2400 raportów na temat spożytkowania pomocy i organizowano ponad 1000 seminariów rocznie poświęconych prawidłowemu wykorzystaniu pieniędzy. „Jest coraz gorzej” – pisał niedawno w dzienniku „The Times” Graham Hancock, autor klasycznej pozycji z 1989 roku pt. „Lords of Poverty: The Power, Prestige, And Corruption of International Aid Business” (Panowie ubóstwa: władza, prestiż i korupcja w międzynarodowym biznesie pomocy). Hancock, znany pisarz, wcześniej pracownik brytyjskiej organizacji humanitarnej, wykazywał, że głównym, a zwykle jedynym beneficjentem pomocy są lokalne skorumpowane elity rządowe, producenci żywności i innych produktów przeznaczanych na pomoc oraz „pomocowa biurokracja”. Głównymi ofiarami szczodrobliwości Zachodu – wykazywał Hancock – padają zaś podatnicy z Zachodu i oczywiście ludność Trzeciego Świata.

Hancock pokazuje przykłady zinstytucjonalizowanej korupcji w ramach organizacji działających pod patronatem ONZ. (Moja ulubiona: Rada Organizacji Edukacyjnych, Naukowych i Kulturalnych, wydała w jednym roku 1 milion 759 tysięcy 584 dolary na podróże i zakwaterowanie. W tym samym czasie przeznaczyła 49 tys. dolarów na edukację dla niepełnosprawnych dzieci w Afryce i 1000 dolarów na kształcenie nauczycieli w Hondurasie.). Autor przedstawia przerażające dane na temat marnotrawstwa pieniędzy (w czasie pisania książki Hancocka 80 procent wydatków agend ONZ przeznaczane było na wydatki dla pracowników; budżet na konsultantów zewnętrznych wynosił 22 miliardy dolarów) czy quasi-przestępczego charakteru zamówień publicznych na pomoc (od 80 do 99 procent kwot pomocowych było wydawane w krajach rozwiniętych na realizację zamówień). „Zachodnia pomoc – pisze Hancock – jest wykorzystywana do wytwarzania zysku zachodnich firm”. Autor barwnym językiem określa programy pomocy humanitarnej jako „transakcję między biurokratami i autokratami”, czyli „gangsterami i psychopatami”, którzy kradną albo marnują publiczne pieniądze.

Do tego dochodzą przypadki absurdów przypominających praktyki kwitnącego socjalizmu: wyludnione kliniki w szczerym polu zbudowane z pieniędzy pomocowych (klinikę zbudować łatwo, trudniej zgromadzić i utrzymać zespół lekarski), mosty, którymi nie da się przejechać (bo ich budowa doprowadziła do erozji i obsunięcia gruntu po obu brzegach), matki wyrzucające lekarstwa chroniące ich dzieci przez zarażeniem wirusem HIV (bo stosowanie ich oznaczałoby przyznanie się przed rodziną, że są zarażone, a to – wyrzucenie poza nawias społeczny) itd. Oprócz tego co jakiś czas dowiadujemy się o katastrofach na wielką skalę: zbudowanej przez ONZ fermie rybnej w Mali, która sprzedaje ryby w cenie 3 tysięcy dolarów za kilogram, tamie w Gwatemali, której budowa spowodowała wzrost cen elektryczności o 70 procent, sudańskiej cukrowni, która sprzedaje cukier po cenach wyższych niż importowany, sponsorowanych przez Bank Światowy programach przesiedleń w Brazylii i Indonezji, których wynikiem jest niszczenie lasów tropikalnych i lokalnych plemion.
Gwiazdy na pomoc oprawcom

Czy to wszystko może być prawdą? Czy możliwe, by grupa aparatczyków humanitaryzmu osłaniających się wzniosłą retoryką przetwarzała nasze gesty dobrej woli, szczodrość i poczucie winy za dostatek, w jakim żyjemy, w mieszankę rodem z najczarniejszych komedii Stanisława Barei? Nie tylko możliwe, ale nieuniknione. Hancock i inni krytycy pomocy humanitarnej twierdzą, że sam pomysł na wyciągnięcie ludzi z biedy przez rozdawanie im pieniędzy czy jedzenia jest z gruntu zły, a jego realizacji nie da się zreformować.

Pomoc międzynarodowa nie tylko nie pomaga, ale jest największą przeszkodą w zmianie położenia ludzi ubogich na świecie i jedynym sensownym wyjściem jest jej całkowite zaprzestanie. Wiemy to co najmniej od 30 lat, jednak u wielu ludzi, włącznie z czołowymi ekonomistami na świecie, nie zmienia to przekonania, że źródłem biedy na świecie jest skąpstwo Zachodu, a wszystko da się naprawić, gdy będziemy tego skąpstwa wystarczająco świadomi.

Np. w wydanym przed dwoma laty bestsellerze „Koniec ubóstwa” (przedmowę napisał Bono z zespołu U2) były zwolennik „terapii szokowej” profesor Jeffrey Sachs dowodzi, że jedynym pewnym sposobem ograniczenia biedy w Afryce jest rozwinięcie programów pomocy na jeszcze większą skalę. Nieważne, że potrojenie tej pomocy w ciągu trzech ostatnich dekad spowodowało zerowy wzrost dochodów Afrykanów (ostatnie sukcesy gospodarcze niektórych krajów afrykańskich nie mają żadnego związku ekonomicznego z poziomem pomocy). Kolejne podwojenie pomocy ma sprawę głodu i ubóstwa rozwiązać, a jeśli nie rozwiąże, to tylko ze względu na skąpstwo Zachodu.

Sachs twierdzi, że świat w istocie zna sposób na usunięcie większości problemów Afryki i generalnie chodzi wyłącznie o to, by wyłożyć kolejne pieniądze na wprowadzenie w życie wymyślonych przez mądrych ludzi „technologii pomocowych”. „Przeznaczając 0,7 procenta PKB krajów bogatych przez następne 20 lat, dojdziemy do sytuacji, w której nikt na świecie nie będzie umierał z głodu” – pisze profesor Sachs.

Zgodnie z jego zaleceniami w lipcu 2005 roku na szczycie G8 w Szkocji postanowiono zwiększyć pomoc humanitarną dla krajów ubogich do 50 mld dolarów rocznie, z czego ponad połowa ma być przeznaczona dla Afryki. Żaden z przywódców, którzy podpisali porozumienie, nie dotrzymał słowa, a najbliższy temu jest George Bush, któremu udało się wyrwać z Kongresu 15 mld dolarów dla Afryki. Od tego czasu Bush stał się bohaterem takich artystów jak Bono czy Geldof, a ten ostatni pisał nawet na jego temat peany w magazynie „Time”.

Do grona profesjonalnych pracowników organizacji humanitarnych dołączają co roku nowe twarze świata popkultury. Geldof, Bono, Angelina Jolie, Madonna i inni przekonują prezydentów, szefów banków i organizacji finansowych, że podważanie sensu pomocy humanitarnej to nihilizm, a tłumom zgromadzonym na koncertach charytatywnych tłumaczą, że najważniejsza jest świadomość czynienia dobra: „Dawajcie wasze pier… pieniądze!” – jak krzyczał Geldof w 1985 roku na pierwszym koncercie Live Aid. No to dajemy, bo przecież lepiej jest robić coś, niż nie robić nic, prawda?

W istocie gwiazdy popu są w idealnej sytuacji, bo nie przyjmują żadnej odpowiedzialności za skutki swoich działań, zrzucając ją zwykle na polityków Zachodu albo znieczulicę bogatych społeczeństw. Bob Geldof do dziś uważa Live Aid z 1985 roku za ogromny sukces, mimo że nawet eksperci organizacji pomocowych przyznają, że operacja ta to klasyczny dziś przykład współpracy organizacji humanitarnych z okrutnym reżimem gnębiącym własny naród.

Pieniądze zebrane podczas koncertów posłużyły ówczesnym komunistycznym władzom Etiopii do dokonania masowych przesiedleń około 100 tysięcy ludzi, z których co najmniej połowa zmarła. Ówczesny szef organizacji Lekarze bez Granic (jedynej organizacji, która nie zgadzała się na kontynuowanie działalności w Etiopii podczas przesiedleń) Claude Malhuret uznał ówczesne działania władz za „największy program deportacji od czasów Czerwonych Khmerów”.

Nic dziwnego, że schemat, który z powodzeniem zastosowali komuniści w Etiopii pod koniec lat 80, powtarzany jest w większości krajów afrykańskich, w których bandyci dochodzili do władzy: najpierw głodzimy ludzi, potem wzywamy na pomoc Zachód i rozmieszczamy obozy w strefach, z których, albo do których, chcemy przesiedlić ludność – i do dzieła! Żywność z pomocy dzielimy między żołnierzy, a resztę sprzedajemy na wolnym rynku.

Taki przebieg miała operacja Live Aid w Etiopii, podobnie funkcjonowały obozy pomocy w Somalii i Sudanie w latach 90. Bob Geldof do dziś tłumaczy, że „trzeba coś robić, nawet jeśli to nie działa”. Innymi słowy, człowiek uważany za światowego patrona sprawy walki z ubóstwem uznaje do dziś, że współdziałanie w zbrodni jest moralnie lepsze niż brak działania. Warto ten dylemat przypomnieć, zwłaszcza w przededniu konferencji w Rangunie, w trakcie której brutalny reżim z Birmy najprawdopodobniej łaskawie zgodzi się na przyjęcie pomocy humanitarnej Zachodu na własnych warunkach.
Nie planujmy za nich

Co zatem robić? Jak nie popaść w zniechęcenie? W Ghanie poznałem Michaela – importera mięsa, m.in. z Polski, który założył sprawnie funkcjonujący biznes. Jego szwagierka posiada sieć restauracji w Akrze. Oboje utrzymują ze swoich dochodów kilkanaście osób, w tym dzieci, którym płacą za szkoły.

W 2001 roku Ghańczyk Patrick Awuah założył za swoje pieniądze prywatny uniwersytet Ashesi University. Uniwersytet rezerwuje połowę miejsc dla młodzieży z biednych rodzin, oferując im stypendia. Awuah twierdzi, że mógłby rozwinąć swoją działalność, jednak gdy zgłosił się po pomoc finansową do lokalnego oddziału kampanii Save Africa, odrzucono jego prośbę, ponieważ był zbyt bogaty. Wygląda na to, że wsparcie finansowe z Zachodu dla Afryki dostępne jest dla wszystkich poza Afrykanami. Chyba że spełniają zachodnie warunki: są głodującymi dziećmi, kilkuletnimi żołnierzami, ofiarami powodzi albo innej plagi.

Jednak prawda o Afryce jest inna. Miliony na tym kontynencie to nie ofiary ludobójstwa i głodu czekające na ratunek z rąk podstarzałych gwiazd rocka, tylko normalni ludzie, których marzenia są dokładnie takie same jak nasze: życie w dostatku, wykształcenie dzieci i zostawienie im czegoś w spadku. Patrick Awuah, moi znajomi z Akry i tysiące innych przedsiębiorców w Afryce odnoszą sukcesy wbrew ogromnym przeciwnościom losu. Rozwój ich kontynentu, podobnie jak rozwój innych biednych regionów na świecie, nie będzie jednak zależał od naszej hojności i wspaniałomyślności, tylko od czynników, które zawsze decydowały o rozwoju społeczeństw: sukcesu prywatnych firm i zaprowadzenia rządów prawa. William Easterly, ekonomista uniwersytetu w Nowym Jorku, autor wybitnej książki na temat fiaska pomocy humanitarnej w dziele ratowania ludzi pt. „The White Man’s Burden” (Brzemię białego człowieka), pisze: „Bieda nigdy nie zostanie pokonana przez zachodnich ekspertów albo zachodnią pomoc. Wszędzie na świecie biedę udało się pokonać dzięki rodzimym reformatorom politycznym, gospodarczym i społecznym, którzy potrafią wyzwolić potęgę demokracji i wolnego rynku”.

Na czym konkretnie ma to polegać? W swojej książce Easterly podaje wiele przykładów, oto jeden z nich. 500 milionów ludzi rocznie zaraża się malarią, 80 procent z nich to mieszkańcy czarnej Afryki. Według Światowej Organizacji Zdrowia specjalnie nasączone moskitiery (koszt: poniżej 5 dolarów za sztukę) i lekarstwa (koszt 2,5 dolara na osobę) mogłyby praktycznie doprowadzić do kontroli tej choroby przez człowieka. Jednak moskitiery rozdawane przez agencje pomocy bardzo często wykorzystywane są jako sieci do łowienia ryb albo materiał na suknie ślubne. W Malawi zdecydowano się na eksperyment: zamiast rozdawać moskitiery za darmo, sprzedaje się je ludności po 50 centów za sztukę, co jest dla wielu rodzin sporym wydatkiem. Wskutek tego programu, pisze Easterly, wykorzystanie moskitier we właściwym celu w Malawi wzrosło z 8 procent w 2000 roku do 55 procent w 2005. W krajach takich jak Zambia, gdzie moskitiery rozdaje się za darmo, poziom ich wykorzystania nie przekracza 30 procent.

William Easterly odkrywa prawdy, które wydają się oczywiste, choć na Zachodzie wcale oczywiste nie są, np. potrzebę brania pod uwagę lokalnych uwarunkowań, charakteru ludności, jej przyzwyczajeń. Bardziej niż instytucje typu Millenium Project czy World Economic Forum, kierowane przez planistów o kosmicznych ambicjach, interesują go organizacje o nazwach takich jak Stowarzyszenie Byłych Nosicielek Drewna na Opał – małe grupy miejscowych stworzone w celu realizacji konkretnych potrzeb konkretnych ludzi. Od US AID i brytyjskiego Oxfamu bardziej ceni indywidualnych, zwykle anonimowych ludzi, którzy z ogromnym poświęceniem i bez wynagrodzenia ratują życie innym, albo choćby fundację Billa i Melindy Gatesów, która wydaje setki milionów dolarów na konkretne cele (np. prace nad szczepionką na malarię).

Easterley uważa również, że wydawanie pieniędzy na potrzeby biednych ma sens tylko wtedy, gdy zamiast planować dla nich przyszłość, oddamy ją w ich ręce i metodą prób i błędów pomożemy im znaleźć najlepsze rozwiązanie.

Metoda gwiazdorsko-profesorska nie każe nam myśleć o pomocy, zwalnia nas od myślenia w sekundę po złożeniu darowizny. Metoda Easterly’ego jest trudniejsza, bo każe naprawdę wziąć odpowiedzialność za los innych, każe szukać rozwiązań, które działają, uczy krytycznego spojrzenia i pozbawia sentymentów.

A sentymentalizm popłaca, w przeciwieństwie do trzeźwości umysłu – Frankowi Zappie do dziś niektórzy wypominają, że w 1985 roku odmówił udziału w Live Aid, nazywając imprezę największą w historii „pralnią pieniędzy z dragów” (drug laundering – po angielsku słowo „drug” może oznaczać lekarstwo i narkotyk), a Bob Dylan oburzył wszystkich, gdy zasugerował, że może część pieniędzy zebranych w trakcie akcji przeznaczyć na spłaty długów amerykańskich rolników.

Nauka u Easterly’ego daje również lepszą stopę zwrotu z naszego miłosierdzia. W końcu przed Sądem Ostatecznym z naszych zaniechań nie będzie nas rozliczał Bono ani Geldof, ani nawet sekretarz generalny ONZ. Dlatego zanim to nastąpi, powinniśmy uczciwie rozliczyć sami siebie.

Źródło : Rzeczpospolita

Zobacz również Ze świata
5 June , 2008

Z warszawskiego dworca… prosto na Syberię

Kategoria Bez kategorii Opublikował simon

Pierwszy bezpośredni wagon z Warszawy do Irkucka na Syberii odjechał ze stołecznego dworca. Na stację końcową dotrze za pięć dni – informuje “Życie Warszawy”.

W przedziale jest duszno i ciasno, okna się nie uchylają. Na podłodze brązowe linoleum. Jeśli ktoś ma klaustrofobię, może nie wytrzymać. Siermiężnie, ale klimatycznie, opisuje warunki podróży gazeta.
Dworzec Centralny, godz. 20. Pięć minut do odjazdu. Do pociągu wsiadają tylko dwie pasażerki. Wiera Wiśniewska ze Szczecina jedzie do Krasnojarska. Na miejscu będzie dwie minuty przed północą z niedzieli na poniedziałek.

Do Irkucka jedzie natomiast 80-letnia Maria Sotkikowa. Urodziła się w Polsce, w Tarnopolskiem. Ale w 1944 r. została zesłana na Syberię i tam już została. W Polsce była później 39 razy.

Pociąg relacji Warszawa – Irkuck będzie kursował do 26 września. Z Warszawy odjeżdża w środy; z Rosji – w piątki. Bilet z miejscem sypialnym w czteroosobowym przedziale kosztuje 188,80 euro.

To nie jest romantyczna przygoda – powiedział “Życiu Warszawy” Przemysław Bociąga, który kilka lat temu podróżował pociągiem na tej trasie. Ural i Bajkał obejrzysz brudny i zmęczony. (PAP)

Zobacz również Bez kategorii
4 June , 2008

Symferopol -”miasto skupiające”

Kategoria Lotniska, Miejsca Opublikował simon

Wkrótce , dzięki Liniom Lotniczym WizzAir będzie można bardzo tanio i szybko przedostać się z zachodniej Ukrainy na Krym. Z tej okazji postanowiliśmy przyjrzeć sie nieco miastom łączącym brzegi Ukrainy.

Symferopol – z greki “miasto skupiające”. To stolica Autonomicznej Republiki Krymu, zamieszkiwana obecnie przez ponad blisko 400 tysięcy ludzi. Miasto położone pomiędzy zewnętrznym i wewnętrznym pasmem Gór Krymskich, na granicy części stepowej i górskiej.

Założone zostało w 1784 roku, funkcjonowało wtedy jako stolica guberni taurydzkiej i sąsiadowało z posiadłością chanów krymskich. W XVIII wieku Symferopol został zdobyty przez Rosjan i zamieszkiwany był początkowo przez zwolnionych ze służby żołnierzy. W czasie wojny krymskiej miasto to stało się istnym szpitalem dla walczących w Sewastpolu. Jego znaczenie wzrosło końcem XIX wieku, gdy dotarła tu kolej łacząca miasto z Charkowem.

Według wielu publikacji o Krymie Symferopol to istny “węzeł komunikacyjny”, łączący wszystkie inne miejscowości Krymu ze sobą – co sugeruje, że aby dostać się z jednego miasta do drugiego, zawsze trzeba przejechać przez Symferopol.

Co koniecznie trzeba zobaczyć w Symferopolu?

* Meczet Kebir-Dżami – to najstarszy, bo pochodzący z 1508 roku budynek miasta.
* Dom Woroncowa – zbudowany na styl pałacu w Bakczysaraju.
* Rezerwat Archeologiczny “Neapol Scytyjski” – resztki murów obronnych, bramy miejskiej, mauzoleum, grobowców – wszystko to pozostałości założonego przez króla Sycytjskiego miasta Neapol Scytyjski, w III w. p.n.e. Ruiny miasta odkryto przypadkowo w 1827 roku.

Zobacz również Lotniska, Miejsca
2 June , 2008

Audi zatrudnia najnowsze komputery

Kategoria Newsy, Ze świata Opublikował dymitr

Najnowocześniejsze komputery dla Audi

Symulacje zderzeń w fabryce Audi w Inglostadt gwarantują produkowanym w niej pojazdom maksymalne bezpieczeństwo. Superszybkie i nowoczesne komputery umożliwiają przeprowadzenie testów i symulacji w warunkach bardzo zbliżonych do rzeczywistych, tym samym zapewniają uzyskiwanie najbardziej precyzyjnych pomiarów. Aż 320 połączonych ze sobą komputerów ma moc obliczeniową przekraczającą 15 teraflopów, co odpowiada 15 bilionom operacji obliczeniowych na sekundę. To najszybszy komputer wykorzystywany w przemyśle motoryzacyjnym i jeden z 150 najszybszych na świecie. W efekcie jego pracy Audi AG oferuje użytkownikom swoich pojazdów bezpieczeństwo na najwyższym poziomie.

Dr. Ulrich Widmann, szef Działu Rozwoju Bezpieczeństwa Pojazdów w AUDI AG wyjaśnia: “Nowy superkomputer wielokrotnie przyspiesza przebieg symulacji. Przy naszej ciągle rosnącej palecie modeli niezbędne jest, aby każdy model jeszcze w trakcie prac projektowych sprawdzić najdokładniej, jak to jest możliwe i to we wszystkich sytuacjach, które mogą kiedykolwiek wystąpić”.

Konstruktorzy Audi tygodniowo przeprowadzają około 5 000 symulacji – od zderzenia czołowego do specjalnych testów poszczególnych podzespołów. W ten sposób, już przed zbudowaniem pierwszego prototypu mogą ocenić słabe punkty samochodu i je usunąć. Dzięki symulacjom zderzeń, możliwe jest projektowanie samochodów odpowiadających aktualnej sytuacji na rynku, aby na przykład szybciej reagować na oczekiwania klientów lub jak najpełniej wykorzystać wiedzę zebraną podczas badań wypadków prowadzonych przez Audi Accident Research Unit (AARU).

Ponieważ rosną oczekiwania klientów, wzrasta też paleta oferowanych modeli. Nie lada wyzwaniem jest także stale zmieniający się poziom nowoczesności pojazdów i dużego nacisku na osiągi, a jednocześnie – na bezkompromisowe bezpieczeństwo. Bez szeroko zakrojonych badań i symulacji zderzeniowych, prace projektowe nad nowymi samochodami byłyby niemożliwe.

Zobacz również Newsy, Ze świata
26 May , 2008

Wizz Air na Ukrainie

Kategoria Lotniska, Newsy, Ze świata Opublikował dymitr

Baza Wizz Air na Ukrainie

Wizz Air, jako pierwsze tanie linie lotnicze, wchodzą na Ukrainę. Przewoźnik otworzy swoją bazę w Kijowie i będzie prowadził działalność jako ukraińska spółka Wizz Air Ukraine

Samoloty Wizz Air zaczną wozić pasażerów z lotniska Kijów Borispol od 11 lipca.  Przewoźnik będzie obsługiwał siedem tras, m.in. do Lwowa, Odessy, Symferopola, Charkowa oraz Zaporoża. Z lotniska we Lwowie linie będą zabierały pasażerów na wakacje do Symferopola. Za bilet trzeba będzie zapłacić od 79 hrywien (około 39 zł).
W przyszłym roku linie planują przewieźć z ukraińskich lotnisk ponad milion pasażerów. Natomiast, nie wykluczono, że w przyszłości przewoźnik uruchomi także loty pomiędzy Polską i Ukrainą.

Na podstawie Gazety Wyborczej

/KY/

Zobacz również Lotniska, Newsy, Ze świata
26 May , 2008

Potomek Krzysztofa Kolumba w Polsce

Kategoria Aktualności z Polski, Kultura Opublikował dymitr

W Puszczykowie “zwodowano” replikę statku Kolumba

Replikę statku Krzysztofa Kolumba “zwodował” w poniedziałek w Puszczykowie (Wielkopolskie) potomek odkrywcy, hiszpański książę Cristobal Colon. Żaglowiec stoi w Ogrodzie Tolerancji – Muzeum Pracowni Literackiej Arkadego Fiedlera.Colon podziękował rodzinie Fiedlerów i ambasadzie hiszpańskiej za zaproszenie oraz zorganizowanie uroczystości. Jak zaznaczył, informacja o tym, że w Polsce powstała replika statku Kolumba, była dla niego dużym zaskoczeniem.

Podczas poniedziałkowej uroczystości Arkady Radosław Fiedler, syn znanego podróżnika, powiedział, że “+Santa Maria+ ma pływać na falach wyobraźni, ma ją poruszać i trafiać do serc młodych ludzi”.

“Krzysztof Kolumb jest jednym z najlepszych wzorów do naśladowania dla młodzieży, bo z umysłów jemu współczesnych usunął mentalny knebel niemożności, udowadniając tym samym, że wysiłek, upór oraz pasja mogą doprowadzić do osiągnięcia kosmicznych nawet celów” – powiedział Fiedler.

Statek “Santa Maria” liczy 26 metrów długości, prawie 7 metrów szerokości i tyle samo wysokości. Budowa rozpoczęła się w 2004 roku. Pod pokładem statku zorganizowana zostanie wystawa przypominająca wyprawy Krzysztofa Kolumba. W przygotowaniu jest również wystawa poświęcona największym polskim podróżnikom.

Cristobal Colon jest byłym zawodowym marynarzem i pilotem wojskowym. Jest potomkiem Krzysztofa Kolumba w 20. pokoleniu i piątą osobą w rodzie, która nazywa się tak samo jak słynny odkrywca.

Oryginalna “Santa Maria” nigdy nie wróciła do macierzystego portu. W grudniu 1492 roku, wskutek błędu sternika, wpłynęła na mieliznę, po czym została rozebrana przez marynarzy. Nie wiadomo, jak dokładnie wyglądała.

Muzeum-Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera mieści się w domu rodziny Fiedlerów w Puszczykowie pod Poznaniem. Willę tę Arkady Fiedler kupił od państwa w roku 1946, po powrocie do kraju z wojennej emigracji. Z biegiem lat rosło zainteresowanie czytelników Arkadego Fiedlera domem, w którym mieszkał i tworzył, a także gromadzonymi w nim eksponatami z podróży. To nasunęło pisarzowi i jego rodzinie pomysł stworzenia w rodzinnej willi muzeum.

W muzeum oglądać można oryginalne eksponaty z Ameryki Północnej i Południowej, Afryki i Azji – przywiezione z licznych podróży przez Arkadego Fiedlera oraz jego synów Marka i Arkadego Radosława.

Budynek okala Ogród Tolerancji, w którym oprócz “Santa Marii” zobaczyć można m.in. 6,5-metrowej wysokości posąg z Wyspy Wielkanocnej, kopię posągu Buddy z doliny Bamjan w Afganistanie, kopię piramidy Cheopsa – 23 razy mniejszą od oryginału.

Arkady Fiedler (ur. w 1894 w Poznaniu – zm. 1985 w Puszczykowie) to jeden z najbardziej znanych polskich podróżników i pisarzy. W swoim 90-letnim życiu odbył 30 wypraw i podróży. W dorobku ma 32 książki wydane w 23 językach i przeszło 10-milionowym nakładzie. Wśród nich są m.in. “Dywizjon 303″, “Ryby śpiewają w Ukajali”, “Kanada pachnąca żywicą”.

Dzieło Fiedlera seniora propagują jego synowie: Arkady Radosław i Marek.

Arkady Radosław Fiedler w 1974 r. założył z bratem Muzeum Pracownię Literacką wraz z Ogrodem Tolerancji w Puszczykowie. Jest także prezesem Fundacji im. Arkadego Fiedlera. Napisał wiele reportaży ze swoich podróży.

Zobacz również Aktualności z Polski, Kultura
25 May , 2008

Rozmowy o Moskwie w Krakowie

Kategoria Aktualności z Polski, Lotniska, Newsy, Ze świata Opublikował dymitr

Już dwie rosyjskie linie lotnicze wyraziły zainteresowanie uruchomieniem połączenia na trasie Kraków-Moskwa.

Zorganizowane w dniach 14-16 maja w Krakowie Dni Moskwy, stały się pretekstem do rozmów o połączeniach lotniczych pomiędzy naszymi miastami.

Negocjacje w sprawie uruchomienia połączenia prowadzone są od ponad dwóch lat. Mimo licznych rozmów, zaangażowania władz Miasta Krakowa oraz przedstawicieli naszego lotniska, do tej pory nie udało się uruchomić połączenia. Wydaje się jednak, że w ciągu ostatnich dni poczynione zostały duże kroki naprzód. Podczas dni Moskwy wykonywaniem połączeń na trasie Kraków – Moskwa wyraził zainteresowanie GazProm Avia – jeden z przewoźników rosyjskich. Równocześnie na targach lotniczych Routes w Porto trwały zaawansowane rozmowy z przedstawicielami AeroFlot Nord – oddziału firmy AeroFlot, która jest ze strony rosyjskiej wytypowana do realizowania połączeń na tej trasie. Firma widzi możliwość realizowania połączeń na tej trasie, zostały one przeanalizowane i powinny przynieść dochód. To samo potwierdziły badania zlecone przez nasz Port i wykonane przez firmę consultingową ASM.

Mamy nadzieję, że połączenie z Moskwą zostanie uruchomione już w trakcie sezonu zimowego 2008/2009.

Zobacz również Aktualności z Polski, Lotniska, Newsy, Ze świata
25 May , 2008

Lotnisko w Pyrzowicach dostanie miliony euro

Kategoria Aktualności z Polski, Lotniska, Newsy, Ze Śląska Opublikował dymitr

44 mln euro unijnej dotacji dostanie lotnisko w Pyrzowicach na budowę nowego terminalu i drugiego pasa startowego. Warto się cieszyć, bo to trzecia pod względem wielkości dotacja w kraju.

Polskie lotniska mają do 2013 roku otrzymać z unijnego funduszu Infrastruktura i Środowisko łącznie 261 mln euro. Z listy zaakceptowanych właśnie projektów wynika, że najwięcej otrzymają Okęcie (60 mln euro) oraz krakowskie lotnisko Balice (50 mln euro). Na trzecim miejscu znalazł się nasz port w Pyrzowicach, który może liczyć na 44 mln euro dotacji. – Pieniądze zostaną w całości przeznaczone na rozbudowę lotniska – mówi Cezary Orzech, rzecznik Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, spółki zarządzającej Pyrzowicami.

Warunkiem otrzymania unijnej dotacji jest wkład własny, który nie może być mniejszy niż 50 proc. wartości inwestycji. GTL zastanawia się właśnie, skąd wziąć pieniądze. Warianty są dwa: kredyt bankowy albo zrzutka akcjonariuszy, wśród których jest m.in. potężny Węglokoks. Z naszych informacji wynika, że największe szanse ma jednak ta pierwsza propozycja.

W sumie GTL będzie miał na inwestycje około 340 mln zł. Pieniądze zostaną przeznaczone na budowę nowego, trzeciego już terminalu pasażerskiego oraz budowę drugiego pasa startowego.

Nowy terminal ma stanąć niedaleko nieczynnego przejazdu kolejowego, po drugiej stronie uruchomionego zaledwie miesiąc temu terminalu B. Pierwotnie miał powstać w tym miejscu hotel dla pasażerów i pilotów, ale GTL uznał, że może on zablokować w przyszłości swobodną rozbudowę lotniska.

Nowy terminal, który powstanie do 2013 roku, ma docelowo przyjąć 5 mln pasażerów. Budowę planuje się w dwóch etapach. Gdy terminal będzie gotowy, lotnisko w Pyrzowicach ma odprawiać około 9 mln pasażerów rocznie.

Przesądzona jest też budowa drugiego pasa startowego, który ma mieć 3,6 km długości. To sprawi, że w Pyrzowicach będą mogły bez najmniejszych problemów lądować wszystkie samoloty świata. Dziś port – dysponujący pasem o długości 2,8 km – też może przyjmować największe samoloty, jednak startując, muszą one mieć ograniczone ilości paliwa.

Gdy nowy pas startowy będzie gotowy, stary zostanie przekształcony w drogę kołowania. Uznano, że Pyrzowicom nie są potrzebne dwa równolegle pasy startowe. Takie funkcjonują tylko na największych lotniskach.

Żródło: Gazeta.pl

Zobacz również Aktualności z Polski, Lotniska, Newsy, Ze Śląska
20 May , 2008

Wakacje dla zuchwałych

Kategoria Aktualności z Polski, Ze świata Opublikował dymitr

Beata Pawlikowska po raz kolejnych zaprasza na wyprawę do serca dżungli amazońskiej. “Będziemy łowić piranie, polować na kajmany, pływać indiańskim czółnem, robić indiańskie tatuaże, wędrować po dziewiczej puszczy i spać na wierzchołku 45-metrowego drzewa, gdzie zawsze spełniają się marzenia…

Dziewicza puszcza. Obozowiska w dzungli, papugi, wilgoć, półmrok i upał. Każda wyprawa jest inna i ma nieprzewidywalny program, bo nigdy nie wiadomo kiedy na naszej drodze stanie anakonda, kajman, czy stado skorpionów.

Większość nocy spędzamy w leśnym drewnianym schronisku w rezerwacie przyrody, gdzie przyjeżdżają naukowcy z całego świata, żeby badać zachowania zwierząt i roślin. Podczas naszego pobytu zwykle nie ma innych gości, otacza nas więc cisza wypełniona głosami natury.

Do planowanych zajęć należą: pływanie w dopływie Amazonki, łowienie pirani, polowanie nocą na kajmany, nauka wiosłowania w chybotliwym indiańskim czółnie, indiańskie tatuaże robione za pomocą roślinnych barwników, wspinanie się na szczyt prawie pięćdziesięciometrowego drzewa, gdzie można spędzić noc, wypraw ana spotkanie hoacyna, który jest w prostej linii potomkiem archeopteryksa.

Zdarzają się również bliskie spotkania z magiczną żabą, odwiedziny u szamana, ataki termitów, zaćmienie księżyca, mleczne drzewo, pająki, ogniste mrówki, nocne spotkania z dzunglową wróżką Curupirą.

Wieczorami nerwy koi brazylijska caipirinha. “

Technorati Profile

Zobacz również Aktualności z Polski, Ze świata
13 May , 2008

Pijani sprawcy wypadków: ujawaniać dane czy nie?

Kategoria Aktualności z Polski Opublikował simon

 

 

 

Ujawniać nazwiska nietrzeźwych sprawców wypadków czy czekać na wyrok sądu? 93 procent naszych internautów (tvn.24.pl ) twierdzi, że dane pijanych za kółkiem powinny być publikowane, choć większość nie wierzy, by to odstraszało następnych. Dyskusję sprowokował wypadek, w którym pijany kierowca zabił kobietę w ciąży. Jego dane zostały ujawnione.

W sobotę w pobliżu miejscowości Zwierzyn w Lubuskiem 24-letni Daniel Góralczyk spowodował śmiertelny wypadek, w którym zginęła ciężarna 22-latka. Według ustaleń policji kobieta jechała prawidłowo swoim pasem, a pijany kierowca jadący z przeciwka nagle zjechał na jej pas, doprowadzając do czołowego zderzenia. Grozi mu 12 lat więzienia. We wtorek został aresztowany.


– To wyjątkowa sprawa, dlatego podjęliśmy decyzję o ujawnieniu nazwiska sprawcy wypadku – wyjaśnił prokurator Dariusz Domarecki. – Charakter tej sprawy, waga jej, to, że po raz kolejny pijany kierowca powoduje wypadek, w którym zabiera życie kobiety i jej nienarodzonego dziecka – to zdecydowało o tym iż prokuratura zdecydowała o ujawnieniu jego danych osobowych. Uważamy, że w końcu trzeba podjąć takie działania – uzasadnił w TVN24.

Dariusz Domarecki: to wyjątkowa sprawa

Sokołowski: bicz na pijanych prezesów

- Tego rodzaju działanie może być środkiem w walce z nietrzeźwymi kierowcami – zgadza się z nim rzecznik Komendy Głównej, Mariusz Sokołowski. Jak dodał, policja często występuje do sądów o zgodę na publikowanie wizerunków osób, które spowodowały wypadki drogowe po alkoholu, ale rzadko ją utrzymuje. Według Sokołowskiego byłaby to skuteczna kara zwłaszcza dla lepiej sytuowanych sprawców. – To piętnuje też tych, którzy siadają za kierownicą pijani, a wcale nie są ze środowisk patologicznych. Są to często dyrektorzy firm, osoby sprawujące funkcje publiczne i jest to dla nich większa kara niż pozbawienie wolności – tłumaczył.

Prawnik: nie automatycznie

dr Maria Rogacka-Rzewick: automatyzm jest niewskazany

Jednak karnistka dr Maria Rogacka-Rzewicka przestrzega przed ujawnianiem nazwisk sprawców automatycznie, w każdym przypadku. – Automatyzm działania byłby może niewskazany i w pewnych okolicznościach nawet niepożądany – stwierdziła. – Bo przecież nie chodzi tylko o te osoby, których dane się ujawnia, ale ta osoba zazwyczaj funkcjonuje w określonym środowisku, ma rodzinę, ujawnienie tych danych bardzo często może oznaczać traumę czy ukaranie wręcz osób niewinnych – dodała.

Za: tvn24.pl

Zobacz również Aktualności z Polski
9 May , 2008

Najwyższe płace w Polsce – nie w Warszawie

Kategoria Aktualności z Polski, Ze Śląska Opublikował simon

(PAP, dd/09.05.2008, godz. 06:05)

Warszawa – po raz pierwszy w historii III RP – spadła na trzecie miejsce pod względem wysokości pensji, informuje “Gazeta Wyborcza”.  Przeciętna płaca brutto w Warszawie w ubiegłym roku to 3805 zł, w Gdańsku – 3815 zł, a w Katowicach – 3890 zł! Katowice wyprzedzały Warszawę już w 2006 r., ale teraz Gdańsk jest też lepszy, bo pensje poszły tu w górę aż o 17 proc. W stolicy – o 7 proc. – Wysoka pozycja Śląska nie zaskakuje. Górnictwo należy do sektorów, w których zarabia się najlepiej. Wynagrodzenia górników dołowych skoczyły o 650 zł, a ich płace osiągnęły 4,8 tys. zł brutto. Wzrost zarobków stolica Pomorza zawdzięcza z kolei niskiemu bezrobociu w Gdańsku (3,3 proc; w kraju 11 proc.) i świetnie rozwiniętemu sektorowi małych i średnich firm.

Zobacz również Aktualności z Polski, Ze Śląska
1 May , 2008

Brazylia Saudyjska?

Kategoria Ze świata Opublikował simon

 

Jacek Stawiski – tvn24.pl

 

Kwiecień 2008 r. może okazać się jednym z najciekawszych momentów początku 21 wieku – niewykluczone, że właśnie w tych dniach jesteśmy świadkami kluczowej zmiany dla globalnego układu sił. Wszystko zależy od potwierdzenia szokującej informacji sprzed kilku dni, że na terytorium Brazylii, najpotężniejszego gospodarczo, demograficznie i militarnie państwa Ameryki Południowej, odnaleziono gigantyczne złoża ropy naftowej, szacowane ostrożnie na ponad 30 miliardów baryłek. To największe odkrycie złóż ropy od kryzysu naftowego w latach 70-tych, po arabsko-izraelskiej wojnie Jom Kipur.

Jeśli, powtórzmy, jeśli, odkrycie zostanie potwierdzone, a koszty wydobycia ropy nie będą zbyt wysokie, to niemal na naszych oczach Brazylia stanie się drugą Arabią Saudyjską. Nowe mocarstwo energetyczne nie dość, że będzie kluczową potęgą naftową, to jeszcze na dodatek Brazylia jest liderem w światowej produkcji biopaliw – za co zresztą jest coraz mocniej krytykowana, ponieważ wzrost produkcji biopaliw w opinii wielu znawców prowadzi do radykalnego wzrostu cen żywności.

Amerykański ośrodek analityczny Stratfor przedstawia ciekawą, spontaniczną analizę skutków odkrycia nowych złóż ropy. I tak, Brazylia może stać się liderem grupy BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny), która to grupa może autentycznie rzucić wyzwanie globalnej hegemonii Waszyngtonu. Ale może się też stać inaczej – głodna ropy naftowej Ameryka Północna zabezpieczy swoje potrzeby w Brazylii oraz Kanadzie (tam także mówi się o nowych złożach), zaś Europa poszuka energii w byłym ZSSR, a Azja na Bliskim Wschodzie. Taki rozwój wypadków doprowadzi do uniezależnienia się Stanów Zjednoczonych od ropy naftowej z Bliskiego Wschodu. W ten sposób Ameryka wycofa się z tego niespokojnego regionu, a negatywnie odczują to amerykańscy sojusznicy w Zatoce Perskiej i Izrael, którego strategia przetrwania we wrogim otoczeniu zakłada trwały sojusz z Waszyngtonem. Potwierdzenie odkrycia złóż w Ameryce Południowej oraz coraz donioślejsze wieści o nowych zasobach energetycznych Kanady i Gór Skalistych (odpowiednio ponad bilion baryłek i ponad 800 mld baryłek) zmusi Stany Zjednoczone do rozbudowy marynarki wojennej, która będzie strzegła Zachodniej Półkuli, zabezpieczając stan posiadania surowców. Marynarka dostanie zadanie patrolowania wybrzeży oceanicznych Ameryki Północnej i Południowej. Czyli – i to już moja konkluzja – doczekamy się restauracji doktryny Monroe. A ta brzmiała: Ameryka nie będzie wtrącać się do Europy, zaś Stary Kontynent będzie trzymał się z dala od obu Ameryk.

Political fiction? Chyba nie.

Zobacz również Ze świata
30 April , 2008

UEFA: stołeczna komunikacja przygotowana do Euro

Kategoria Sport, euro 2012 Opublikował simon

Komunikacja stołeczna jest w 100% przygotowana do Euro, z bazy hotelowej możemy być zadowoleni w 85% – wynika z raportu UEFA oceniającego stan przygotowań do imprezy, do którego dotarło “Życie Warszawy”.

W drugim raporcie Europejska Federacja Piłkarska oceniała transport lotniczy i miejski oraz bazę hotelową. Wyniki są zaskakujące: Warszawa i Kraków niemal spełniają wymogi UEFA.

Tak naprawdę w tych miastach można by za sześć tygodni zorganizować mistrzostwa. Baza, poza stadionami, jest właściwie gotowa – komentuje minister sportu Mirosław Drzewiecki. I dodaje: Niektórym wydaje się, że na Euro to Polskę trzeba zburzyć i wybudować od nowa. A przecież mnóstwo rzeczy już mamy, a reszta – w zaawansowanych planach.

Andrzej Bogucki, wiceprezes spółki PL2012 koordynującej przygotowania do Euro, przyznaje, że w raportach uwzględnia się też inwestycje planowane. Dlatego cieszymy się z raportu, ale patrzymy na niego ostrożnie – dodaje.

Najbardziej szokuje ocena komunikacji – pisze “ŻW”. Urzędnicy UEFA uznali, że system transportowy jest więcej niż wystarczający do obsługi Stadionu Narodowego (mamy 35% nadwyżki w stosunku do wymagań). Jak to możliwe? Federacja założyła, że do 2012 r. II linia metra połączy rondo Daszyńskiego z Dworcem Wileńskim. Tymczasem ta data jest zagrożona. Dopiero wczoraj Metro Warszawskie wysłało do pięciu konsorcjów wniosek o składanie ofert (powinno to zrobić kilka miesięcy temu). Budowa ruszy nie wcześniej niż latem 2009 roku. Mogą jej zagrozić protesty w czasie przetargu, a później problemy techniczne w czasie budowy.

Nawet optymiści wątpią już w dotrzymanie terminu – mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Ale tragedii nie będzie, jeśli przygotujemy plan awaryjny. Trzeba zbudować nowoczesny przystanek kolejowy Stadion i kupić pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej – apeluje.

Dużą rolę w tak wysokiej ocenie komunikacji w stolicy odgrywa też świetna lokalizacja stadionu. Badania wykazują, że na taką imprezę ludzie chętnie przejdą trzy, cztery kilometry na piechotę. Podołamy komunikacyjnie, ale jako miasto stanu wyjątkowego – mówi sarkastycznie Michał Suliborski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. Mieszkańcy będą zachęcani do wyjazdu, centrum zostanie zamknięte, a cała komunikacja rzucona do obsługi Euro 2012 kosztem innych rejonów miasta.

Minister Drzewiecki uspokaja, że tylko 1/4 tych, którzy przyjadą, pójdzie na mecze na stadion. Wielu będzie oglądało je na telebimach w pubach – wyjaśnia. (PAP)

Więcej: ”Życie Warszawy” – UEFA: transport jest ok

Zobacz również Sport, euro 2012
29 April , 2008

Dwa wypadki z udziałem tramwajów – w Katowicach i Zabrzu

Kategoria Newsy, Utrudnienia drogowe, Ze Śląska Opublikował simon

Sześć osób zostało rannych w dwóch wypadkach z udziałem tramwajów, do których doszło we wtorek wczesnym popołudniem w Katowicach i Zabrzu.

Cztery osoby, w tym dziecko, doznały obrażeń w zderzeniu tramwaju z ciężarówką, do którego doszło we wtorek wczesnym popołudniem w śródmieściu Katowic – poinformowała katowicka policja.

Według policjantów z Zabrza, w zderzeniu tramwaju i karetki pogotowia, która nie przewoziła jednak ani personelu medycznego ani pacjentów, ranni zostali kierujący obu pojazdami.

 

Tramwaj zderzył się z ciężarówką

Do wypadku w Katowicach doszło na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Granicznej, gdzie prowadzone są roboty związane z modernizacją kanalizacji. W tramwaj uderzyła ciężarówka wyjeżdżająca tyłem z objętego pracami terenu.Życiu rannych pasażerów tramwaju nie grozi niebezpieczeństwo, są głównie poturbowani. Wszyscy trafili do szpitali. Ruch na tym ważnym dla komunikacji w Katowicach skrzyżowaniu był po wypadku utrudniony, jednak ulica pozostawała przejezdna.

Do wypadku w Zabrzu doszło z winy kierowcy karetki, który na skrzyżowaniu ulic Wolności i Sienkiewicza wymusił pierwszeństwo, doprowadzając do zderzenia z jadącym od strony centrum miasta tramwajem. Wiadomo, że obaj kierujący byli trzeźwi.

Kierowca karetki jechał sam, nie używając sygnałów dźwiękowych i świetlnych. Siła zderzenia nie była na tyle silna, by obrażeń doznali pasażerowie tramwaju. Do szpitala – prócz kierowcy karetki – trafił jednak lekko ranny motorniczy.

Za: wp.pl

Zobacz również Newsy, Utrudnienia drogowe, Ze Śląska
28 April , 2008

Porsche Cayenne zdobywa Syberię..

Kategoria SUV, Sportowe Opublikował dymitr

Transsyberyjskie Porsche Cayenne
W ulepszonej wersji modelu Cayenne S Transsyberia położono szczególny nacisk na przydatność do jazdy w terenie oraz na dostrojenie zawieszenia. Pod maską pracuje silnik V8 o pojemności 4,7 litra.
prej, Porsche Polska/
Przed kolejną edycją rajdu Transsyberia (11 – 25 lipiec) Porsche wprowadziło pewne ulepszenia do tego produkowanego w krótkiej serii samochodu. Zmodyfikowane części będą udostępnione prywatnym zespołom z całego świata, jako zestaw do przebudowy.

Wersja 2008 tego długodystansowca została wyposażona we wzmocnioną i przebudowana osłonę podwozia. Opony terenowe z grubym bieżnikiem BFGoodrich w rozmiarze 265/65 R 18 R zwiększają prześwit poprzeczny o 30 milimetrów.

Seryjne amortyzatory zostały wymienione na specjalne amortyzatory rajdowe. Także Porsche Dynamic Chassis Control (PDCC), który dzięki dwóm aktywnym amortyzatorom prawie całkowicie kompensuje pochylenie nadwozia na zakrętach, został specjalnie dostosowany do wymagań tego długodystansowego rajdu.

Porsche Cayenne S Transsyberia jest wyposażone w masywną klatkę bezpieczeństwa, dwa kubełkowe fotele i sześciopunktowe pasy. Seryjny silnik bezsprężarkowy V8 o pojemności 4,8 litra z bezpośrednim wtryskiem uzyskuje moc 385 KM.

Podobnie jak wszystkie inne modele Cayenne, także Cayenne S Transsyberia dysponuje stałym napędem na wszystkie koła Porsche Traction Management (PTM), który w trybie podstawowym kieruje 62 procent momentu obrotowego silnika na tylne koła i 38 procent na przednie. Napędzane silnikiem elektrycznym i sterowane elektronicznie sprzęgło wielotarczowe może zmieniać rozdział zależnie od sytuacji i w razie potrzeby przenosić nawet 100 procent siły silnika na przód lub na tył.

za onet.pl

Zobacz również SUV, Sportowe
28 April , 2008

Energia, moc, dynamika – AUDI Q7

Kategoria SUV, Sportowe Opublikował dymitr

Audi Q7 – najnowsza generacja samochodu z segmentu SUV – udowadnia, iż myśl przewodnia Audi “Przewaga dzięki technice” pozostaje aktualna. Sportowy styl, mocne silniki, komfortowe, przestronne wnętrze – to gwarancja dynamicznej i niezapomnianej jazdy.Audi Q7 zostało zaprezentowane we wrześniu 2005 we Frankfurcie. Model Q7 konkuruje z Volkswagen Touareg, Porsche Cayenne, BMW X5, Jeep Grand Cherokee, Mercedes R, Mercedes ML, Volvo XC90 . Została wyprodukowana w 2006 r. specjalna, luksusowa wersja 7-osobowa. Cechą tego samochodu jest duży komfort resorowania z nieznaną w klasie SUV – ów dynamiką jazdy. Tak jak wszystkie dzisiejsze „terenówki”, najlepiej sprawdza się na drogach, ale z terenem także sobie poradzi. Audi Q7 jest bardzo przestronne. Posiada aż 7 miejsc. Q7 posiada pakiet “S line”, który sprawia, że jest jeszcze bardziej dynamiczny. W 2007 roku Audi ma zamiar wyprodukować wersję z silnikiem V12 TDI. Na początku 2008 roku powstanie hybryda tego modelu. Spalanie ma wynieść mniej niż 10 litrów na 100 km. SUV Audi jest rywalem Volvo XC90. W zimę w programie Top Gear mogliśmy zobaczyć porównanie tych dwóch aut. Audi okazało się sprawniejsze w terenie.

Zobacz również SUV, Sportowe
28 April , 2008

Morze Czarne – Ukraina – 19 Ofiar

Kategoria Newsy, Ze świata Opublikował simon

 

19 OFIAR KATASTROFY ŚMIGŁOWCA

Zaczepił o platformę i wpadł do morza

Nad Morzem Czarnym rozbił się ukraiński helikopter Mi-8. Jak poinformowała rosyjska agencja ITAR-TASS, powołując się na źródła w ukraińskim koncernie Naftohaz, w katastrofie zginęło 19 osób. Do tragedii doszło w poniedziałek rano.

Wcześniej podawano, że katastrofę przeżyła jedna osoba, według najświeższych informacji jej los pozostaje nieznany.

Jak podaje ITAR-TASS, należący do Naftohazu helikopter zawadził ogonem o platformę wiertniczą. Na pokładzie znajdowało się 20 osób: 17 pracowników Czornomornaftohazu i trzech członków załogi.

Ukraińskie władze na razie nie wypowiedziały się na temat katastrofy. “Oficjalnej informacji nie posiadamy” – powiedział rzecznik Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy Ihor Krol.

Artykuł TVN24.pl:
http://www.tvn24.pl/12691,1547733,wiadomosc.html

Zobacz również Newsy, Ze świata
20 April , 2008

HX CONCEPT – nowe dziecko Hummera

Kategoria Historia modeli, SUV Opublikował dymitr

Najnowszym dzieckiem Hummera jest kompaktowe studium Hummer HX Concept, które oficjalnie zaprezentuje się podczas North American International Auto Show (NAIAS) w Detroit. Samochód jest kolejnym dowodem na zmniejszanie gamy modelowej i popularyzację marki u szerokiego grona potencjalnych klientów.Zaprezentowany prototypowy Hummer HX jest jedną z pierwszych zapowiedzi spodziewanego w 2010 roku małego Hummera H4.

Co ciekawe, koncepcyjny Hummer jest dziełem trójki młodych projektantów, wśród których znalazł się także Robert Jablonski. Każdy z projektantów przygotował wpierw swój własny pomysł na nowego Hummera, a dopiero ostateczne powstał wspólny projekt.

Efekt finalny jest najbardziej zbliżony do pomysłu Jablonskiego.

Mimo iż znacznie mniejszy od swoich starszych braci, Hummer HX jest typowym przedstawicielem marki. Nie zabrakło takich charakterystycznych elementów jak kanciaste, stosunkowo niskie nadwozie, grill chłodnicy, okrągłe reflektory czy też krótkie zwisy. Dzięki temu ten prototypowy Hummer wciąż sprawia bardzo solidnego auta zdolnego sprostać najtrudniejszym warunkom drogowym.

Samochód cechuje się skróconym do 2616 mm rozstawem osi (o 226 mm mniej od modelu H3 i zaledwie o 193 mm więcej od krótkiej wersji Jeepa Wranglera). Projektanci zachowali jednak jedną z charakterystycznych cech Hummera, czyli szerokość. Z wartością 2057 mm HX Concept lokuje się pomiędzy modelami H3 (1897 mm) i H2 (2063 mm).

Pod maską znajdziemy 6-cylindrowy silnik benzynowy 3,6 SIDI V6 FlexFuel spalający biopaliwo E85. Siła napędowa przenoszona jest na wszystkie koła za pośrednictwem 6-biegowego automatu. Przednia oś dysponuje wyłączalnym stabilizatorem zwiększającym skoki kół, a tylna oś otrzymała masywniejsze wahacze. Wszystkie cztery koła mają niezależne zawieszenie z amortyzatorami Fox. Kontakt z podłożem zapewniają duże koła z 35-calowymi oponami.

Prawdziwi fani offroadu z pewnością doceniliby możliwość łatwego demontażu drzwi czy błotników. dodatkowo można zdejmować także dwa oddzielne panele dachowe, nad kierowcą i pasażerem, oraz tylny nad przestrzenią bagażową.

Czy zapowiadany na 2010 rok czwarty model w gamie Hummera będzie choć po części zbliżony do konceptu HX, niewiadomo. Duże znaczenie może odegrać tu odbiór tego modelu przez zwiedzających oraz dziennikarzy.

Zobacz również Historia modeli, SUV
19 April , 2008

VOLKSWAGEN TIGUAN – LEADER W KLASIE

Kategoria Newsy, SUV, Sportowe, VAny Opublikował dymitr

Volkswagen długo zwlekał z wprowadzeniem na rynek kompaktowego SUV-a. Jednak lekcję odrobił. Przeanalizował niedostatki konkurentów, wyciągnął wnioski i… stworzył Tiguana.

Tiguan jest nieznacznie większy od modelu Touran – mierzy 4.4 m długości, 1.8 m szerokości i 1.6 m wysokości. Samochód wyróżnia ‘off-roadowy’ charakter, nawiązujący do większego brata – Touarega.

Początkowo, Tiguan dostępny będzie z dwoma jednostkami napędowymi: 2.0-litrowym, 140-konnym dieslem TDI oraz silnikiem benzynowym TSI o pojemności 1.4 i mocy 150 KM. Pod koniec 2008 roku dodane zostaną kolejne silniki benzynowe i wysokoprężne z jednostką TDI 170 na czele.

Auta z serii przedprodukcyjnej posiadały delikatny kamuflaż ukrywający niektóre szczegóły takie jak: kształt przednich i tylnych lamp, zderzaków itp. Jednak widoczny na zdjęciach środek Tiguana, to jego niemal ostateczna wersja jaką zobaczymy w wersji produkcyjnej.

Na rynku amerykańskim, gdzie również pojawi się Tiguan dostępny będzie model z 200-konnym silnikiem 2,0 TFSI znanym choćby z Golfa GTI. Wiadomo też, że w opcji dostępny będzie pakiet off-roadowy pozwalający na pokonywanie trudniejszego terenu. Tak wyposażony Tiguan ma mieć nieco zmieniony wygląd pasa przedniego, większy niż w innych wersjach kąt natarcia wynoszący 28 stopni, oraz funkcję Offroad Mode dezaktywującą układ ABS i ESP podczas zjazdów i podjazdów na wzniesienia.

W rzeczywistości wygląda równie dobrze jak na zdjęciach. A nawet lepiej. Szczególnie w dwóch z trzech wersji stylistycznych: Sport & Style i Trend & Fun. Masywny przód z efektownym grillem upodabnia go do większego o dwa numery Touarega, ale różnica jest czytelna. Na szczęście, w przeciwieństwie do Seata, VW oparł się pokusie podwyższenia Golfa albo Tourana i stworzenia na tej bazie crossovera. Styliści zaczęli od czystej kartki. Mimo że prochu nie wynaleźli, to jednak nowe nadwozie wygląda zgrabnie, solidnie i nowocześnie. Trzecia wersja – Track & Field – przygotowana w zamyśle do jazdy terenowej prezentuje się nieco gorzej. Zamiast nisko opadającej szczęki (dolnego zderzaka) ma mocno zadarty podbródek z plastikową płytą ochronną.

Dzielniejszy niż konkurenci

Dzięki temu kąt natarcia wynosi nie 18, ale poważne 28 stopni. Który z konkurentów może pochwalić się takim wynikiem? Także wyższe opony na 17-calowych felgach (opcja), nielakierowane listwy boczne oraz – przede wszystkim przycisk off-road umieszczony obok lewarka skrzyni biegów wyróżniają wersję Track & Field od pozostałych. To kolejny elektroniczny anioł stróż sprawiający, że nawet przeciętna gospodyni domowa pokona 95 proc. pochyłości. Kontroluje zjazdy (auto samo hamuje), wspomaga podjazdy (nie dopuszcza do zsuwania się samochodu po zdjęciu nogi z hamulca i trzyma go, aż do chwili wciśnięcia gazu). Ponadto dawkowanie gazu pedałem staje się bardziej precyzyjne, układ EDS działa czulej, a ABS nie daje się tak łatwo ogłupić (silniej blokuje koła). Prócz tego w dieslu system ogranicza obroty do 2800/min, a w wersji benzynowej 1,4 TSI podtrzymuje aktywność mechanicznego kompresora, dzięki czemu zwiększa się moment obrotowy przy najniższych obrotach.

Przeniesienie napędu również jest mocną stroną Tiguana. Ktoś może zarzucić, że 4Motion to tylko Haldex. To prawda, ale Haldex trzeciej generacji, a więc z dodatkową pompą utrzymującą wstępne napięcie w układzie. W efekcie wystarczy minimalny poślizg tylnych kół, aby trafił do nich napęd. W normalnych warunkach proporcje wynoszą 9 do 1 na korzyść przodu. W ekstremalnych – cała siła napędowa może trafić na tylną oś. Rolę mechanicznych blokad dyferencjałów pełnią hamulce (EDS).

Jak to wszystko działa w praktyce? Naprawdę nieźle. Podczas jazd terenowych wybieram wersję 2,0 TDI z przekładnią DSG. Wszystkie przeszkody na spreparowanym torze testowym okazują się igraszką. Ruszenie na 95-procentowym podjeździe? Żaden kłopot. Przejazdy przez nachylone pod kątem 30 stopni rampy boczne powodują chwilowe zawieszenie kół po przekątnej. Ale i to nie sprawia Tiguanowi kłopotu. 19,5 cm prześwitu wystarczy. Układ kierowniczy nie przenosi drgań. Jadąc po wertepach, samochód sam utrzymuje kierunek na wprost, a kierownica prawie w ogóle nie szarpie.

Jak widać, Volkswagen podszedł do nowego auta poważnie. Uznał – i słusznie – że Tiguan ma się odróżniać od swych konkurentów, dla których jazda poza asfaltem to nierzadko prawdziwe wyzwanie. Z pewnością przydało się doświadczenie z prac nad Touaregiem, który w terenie okazał się sprawniejszy od wielu rywali.

Jeszcze jeden parametr budzi szacunek.

W wersji 2,0 TDI maksymalna waga holowanej przyczepy to aż 2,5 tony!

Dodajmy do tego składany w banalny sposób (przyciskiem w zderzaku i popchnięciem nogi) hak, a Tiguan jawi się jako prawdziwie wielozadaniowe auto.Wypady na urlop nie będą problemem, bo miejsca w środku jest sporo. I to mimo dość krótkiego rozstawu osi. Na uwagę zasługuje przesuwana o 16 cm (identycznie jak w Altei XL i Freetrack) tylna kanapa oraz możliwość precyzyjnej regulacji kąta pochylenia tylnych oparć (dzielonych 60/40) do pozycji półleżącej. Siedzi się jak w limuzynie. Tym bardziej że jest gdzie wyciągnąć nogi. Jedyny problem to pojemność kufra. 470 litrów. I to, jak sądzę, przy przesuniętej kanapie do przodu. Materiały Volkswagena tego nie precyzują. Wiadomo o co chodzi.

Podstawione do jazd testowych to wersje “full wypas”: ze skórzaną tapicerką, nawigacją i innymi dodatkami. Wrażenie ma być jak najlepsze. I jest. Skóra naprawdę dobrego gatunku. Jakość tworzyw (z wyjątkiem dolnej części dwukolorowej deski rozdzielczej) nie daje podstaw do narzekań. Spasowanie elementów – jak to w Volkswagenie – staranne. Ogólnie dominuje odczucie solidności. Za kierownicą przeszkadzają dwa drobiazgi. Pierwszy to zbyt blisko zamontowane pedały gazu i hamulca. Jeśli wybierzemy skrzynię zautomatyzowaną (DSG), problem oczywiście odpada. Drugi, drobny mankament – również odnoszący się do wersji manualnej – to zanadto cofnięta pozycja dwójki. Przy optymalnej pozycji za kółkiem trzeba mocno podkurczać rękę.

Na uwagę zasługuje też opcjonalny multimedialny system audio o wdzięcznej nazwie RNS510. W jego skład wchodzi jednostka sterująca z dużym panoramicznym wyświetlaczem LCD, nawigacją (która ma pamięć punktów trasy – przyda się również poza utwardzoną drogą), twardym dyskiem 30 GB, czytnikiem kart SD, wejściem minijack dla dowolnej “empetrójki” oraz napędem DVD montowanym wygodnie w podłokietniku. Specjalna odmiana otrzyma ośmiokanałowy wzmacniacz cyfrowy o łącznej mocy 300 W i głośniki renomowanej firmy Dynaudio. Również i pod tym względem Tiguan bije większość rywali.

Jest jeszcze jeden bajer, o którym powinny wiedzieć szczególnie panie. Funkcja Park Assist, dzięki której auto samo kręci kierownicą, precyzyjnie wjeżdżając w lukę między autami. Wie, czy się zmieści, czy nie! Od nas wymaga tylko wrzucenia wstecznego biegu i operowania pedałami (w automacie tylko wciskania hamulca!). Działa to nieźle.

Tylko doładowane i tylko z wtryskiem

Na początku oferowane będą tylko dwa silniki. Za to oba nowe i ciekawe. Podstawowa benzynówka ma pojemność ledwie 1,4 litra, ale aż 150 KM. Sekret tkwi w podwójnym doładowaniu (turbo plus sprężarka mechaniczna) i bezpośrednim wtrysku. To jedyny tego typu motor w klasie SUV-ów, montowany także w Golfie, Touranie i Skodzie. Przy spokojnej jeździe ma być oszczędny, a przy dynamicznej – szybki.

Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre. Sprint do setki trwa niespełna 10 sekund (pod obciążeniem 200 kg). To również zasługa krótkich przełożeń. Dwójka “kończy się” już przy 85 km/h. 1,4 TSI nie lubi jednak dwóch sytuacji: przekraczania 6000 obr./min (wydaje wówczas niezbyt przyjemny dźwięk) oraz prób przyspieszania od bardzo niskich obrotów. Producent podaje, że maksymalny moment jest dostępny już od 1750 obr./min. Mam inne wrażenie. Poniżej “2500″ na obrotomierzu motor przypomina niedźwiedzia wczesną wiosną. Ledwo budzi się do życia. Później za to gwałtownie narasta – trochę jak w turbodieslach. I przy 2800 obr./min dostaje prawdziwego kopa. W ciasnych nawrotach, szczególnie na górskich serpentynach, nie będzie łatwo. To właśnie dlatego opcja off-road ma ekstra wspomaganie kompresora. Bez niego ruszenie pod górkę bez palenia sprzęgła byłoby kłopotliwe. Jest jeszcze jeden aspekt, w którym 1,4 TSI mnie rozczarował: spóźniona reakcja na wciśnięcie gazu. Mija dobra chwila, nim motor odpowie na rozkaz prawej stopy. Nowy TDI reaguje żwawiej!

No właśnie. Miejsce diesla na pompowtryskiwaczach zajął motor o tych samych parametrach (140 KM, 320 Nm), ale zCommon Railem. Dlaczego? Solą w oku szefostwa VW musiała być fala krytyki ze strony dziennikarzy i klientów, a dotycząca poziomu hałasu i wibracji dotychczasowych silników. Coś trzeba było z tym zrobić, zwłaszcza że siostrzane Audi już wcześniej odeszło od pompowtryskiwaczy. I stało się. Żegnamy Pumpe Duse. Nowy motor jest znacznie cichszy od poprzednika. Muszę przyznać, że nie lubię większości czterocylindrowych diesli (a stare TDI wybitnie działało mi na nerwy). Tymczasem ten zupełnie nie hałasuje i nie wibruje. Słowem, nie denerwuje. Pracuje dużo bardziej łagodnie i miękko. Brawo. Doskonale uzupełnia się ze skrzynią DSG. Takie połączenie zapewnia komfort, a przy tym sprawdza się w terenie.

Z początkiem 2008 r. paletę silników uzupełnią kolejne – 170-konna wersja TDI oraz lekko zmodyfikowane 200-konne benzynowe 2,0 TFSI znane choćby z Golfa GTI.

Podwozie na miarę reszty

Konstruktorzy odpowiedzialni za podwozie spisali się na medal. Kompromis pomiędzy zwinnością a komfortem wydaje się lepszy niż w twardszej i mocniejszej (na razie) Altei Freetrack. Znaleziono złoty środek. Sztywne, ale nieprzesadnie nastawy w połączeniu z odpowiednią konstrukcją silentbloków oraz szybkim (2,7 obrotu od oporu do oporu) układem kierowniczym zapewniają ponadprzeciętną pewność i stabilność prowadzenia na asfalcie. Nowe elektromechaniczne wspomaganie ma odpowiednią progresję i zapewnia nienaganne czucie przednich kół. Bardzo duża sztywność skrętna karoserii (34 000 Nm/stopień) również jest tu nie bez znaczenia.

VW Tiguan 2,0 TDI PDE 1,4 TSI
Silnik R4 turbodiesel , Common Rail (1600 barów) R4 benzynowy, z bezpośrednim wtryskiem i podwójnym doładowaniem (kompresor plus turbo)
Moc maksymalna 140 KM przy 4200 obr./min 150 KM przy 5800 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy 320 Nm przy 1750-2500 obr./min. 240 Nm przy 1750-4000 obr./min.
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,5 s, (skrzynia manualna 6-biegowa), 10,7 s (skrzynia DSG) 9,6 s (skrzynia manualna 6-biegowa)
Prędkość maksymalna 186 km/h 192 km/h
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona kolumny MacPhersona,
Zawieszenie tył czterowahaczowe, rama pomocnicza czterowahaczowe, rama pomocnicza
Napęd 4Motion (sprzęgło Haldex w normalnych warunkach przekazujące napęd w stosunku 90/10 przód/tył) 4Motion (sprzęgło Haldex w normalnych warunkach przekazujące napęd w stosunku 90/10 przód/tył)
Wymiary 442,7/180,9/168,3 cm 442,7/180,9/168,3 cm
Pojemność bagażnika 470/1510 l 470/1510 l
Rozstaw 260,4 cm 260,4 cm
Koła 215/55 R16 (standard) opcjonalnie 235/60 R17 i 235/50 R18 (dla wersji Sport & Style) 215/55 R16 (standard) opcjonalnie 235/60 R17 i 235/50 R18 (dla wersji Sport & Style)
Hamulce tarcze 31,2 cm z przodu (wentylowane), 28,6 cm z tyłu tarcze 31,2 cm z przodu (wentylowane), 28,6 cm z tyłu
Układ kierowniczy progresywne wspomaganie elektromechaniczne, 2,7 obrotów kołem kierownicy progresywne wspomaganie elektromechaniczne, 2,7 obrotów kołem kierownicy
Maks. ciężar holowanej przyczepy 2500 kg 2000 kg
Masa własna 1590 kg 1546 kg
Średnie zużycie paliwa 7,2 l/100 km 8,4 l/100 km
Dostępność w Polsce grudzień 2007
GAZ

Diesel o dobrej kulturze pracy i osiągach, sprawny napęd 4Motion, pięć gwiazdek w teście zderzeniowym, dobre własności terenowe wersji Track & Field, precyzyjne i stabilne prowadzenie, wysoka jakość wykonania, przestronna kabina, atrakcyjne wyposażenie dodatkowe (m.in. panoramiczny dach, świetny system multimedialny z nawigacją), rekordowy w klasie uciąg przyczepy (2,5 tony dla wersji 2,0 TDI), łatwo składany hak

HAMULEC

Zbyt blisko zamontowane pedały gazu i hamulca (w wersji ze skrzynią manualną), słaba reakcja na gaz i nieharmonijne rozwijanie mocy (poniżej 3000 obr./min) silnika 1,4TSI

SUMMA SUMMARUM

Na rynku kompaktowych SUV-ów robi się tłoczno. Tym trudniej pokonać rywali. Jednak nowy Volkswagen ma sporo atutów. Jeśli nie okaże się zbyt drogi, ma przed sobą jasną przyszłość. Podstawowa wersja 1,4TSI w Niemczech kosztuje 26 700 euro. Zaawansowanie techniczne auta i jego jakość wykonania czynią tę cenę niewygórowaną.
Źródło: Wysokie Obroty

Zobacz również Newsy, SUV, Sportowe, VAny
18 April , 2008

Awaryjne Lądowanie – Lotnisko Pyrzowice

Kategoria Aktualności z Polski, Lotniska, Newsy, Ze Śląska Opublikował simon

NA POKŁADZIE BOEINGA BYŁO 220 OSÓB

Awaryjne lądowanie pod Katowicami
Boeing 757 z 220 osobami na pokładzie lądował w piątek wieczorem awaryjnie w Międzynarodowym Porcie Lotniczym Katowice w Pyrzowicach. Samolot wylądował bezpiecznie, nikomu nic się nie stało.
Powodem awaryjnego lądowania były problemy z jednym z dwóch silników maszyny, które pojawiły się zaraz po starcie. – Pilot należącego do linii Air Italy Polska boeinga 757 tuż po starcie do Hurghady zgłosił problemy z jednym z silników. Samolot awaryjnie wylądował, pasażerowie normalnie, spokojnie opuścili pokład – powiedział rzecznik Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zarządza katowickimLotnisko Pyrzowice lotniskiem Cezary Orzech.

Jak dodał, nie było potrzeby ewakuacji ok. 220 pasażerów po trapach. Pasażerowie przeszli do terminala lotniska, skąd wieczorem mieli zostać przewiezieni do hoteli. Według Orzecha, przewoźnik zapowiedział podstawienie innego samolotu do Hurghady w sobotę rano.

Linia z jednym samolotem
Linia Air Italy Polska rozpoczęła loty z katowickiego lotniska 4 kwietnia tego roku – na linii czarterowej do egipskiej Hurghady. Spółka zapowiedziała wówczas, że do końca miesiąca uruchomi trzy kolejne czartery z tego lotniska: do Antalyi w Turcji, Chanii w Grecji oraz do Monastiru w Tunezji.

Działająca na polskim rynku od listopada 2007 roku linia Air Italy Polska dysponuje jednym 220-miejscowym boeingiem 757-200. Do czasu rozpoczęcia lotów z Katowic linia oferowała wyłącznie loty czarterowe z Warszawy. Wykonuje stamtąd dalekie połączenia do miejsc wakacyjnego wypoczynku na Kubie, Dominikanie, Wyspach Zielonego Przylądka oraz w Wenezueli, Indiach i Tajlandii.

Za:tvn24.pl

Zobacz również Aktualności z Polski, Lotniska, Newsy, Ze Śląska
18 April , 2008

Chevrolet Captiva. Zdobywca terenu

Kategoria Historia modeli, SUV, Sportowe, VAny Opublikował dymitr


Wytrzymałość i przestronność samochodu typu SUV. Styl i możliwości auta terenowego. Captiva jest niepowtarzalnym połączeniem cech auta o charakterze terenowym i użytkowym. Jest to auto specjalnie zaprojektowane dla nowoczesnej rodziny. Poznaj Chevroleta Captivę.Teraz nowy Chevrolet Captiva Sport dodatkowo między innymi wyposażony jest w nowy wzór 18 calowych felg ze stopów lekkich, nowy design reflektorów, relingi dachowe oraz inne zewnętrzne udoskonalenia.
W sródku natomiast Captiva Sport posiada dwukolorowe fotele z elementami czerwonej skóry, które nadają autu sportowy charakter.

Z zewnątrz Captiva wygląda bardzo agresywnie ? 7-miejscowa karoseria z potężną osłoną chłodnicy łączy ciekawe elementy stylistyczne: chromowane listwy i kierunkowskazy zintegrowane z lusterkami zewnętrznymi uzupełniają plastikowe panele ochronne na nadkolach i progach. Nowemu Chevroletowi najbliżej do Hyundaia SantaFe czy Kii Sorento, jednak również obok Volvo XC90 nie będzie szarą myszką.

Duże rozmiary SUVa odczuwalne są nie tylko na zewnątrz, ale także wewnątrz. Przestrzeni nad głowami podróżnych nie jest zbyt wiele, ale szerokość przedziału pasażerskiego umożliwia wygodne podróżowanie również w drugim rzędzie siedzeń. Kokpit, w porównaniu z designem nadwozia, zaskakuje spokojną stylistyką. Wykończenie jest na bardzo wysokim poziomie, a materiał, z którego wykonany jest kokpit zaskakuje dobrą jakością. Zastrzeżenie można mieć do zbyt wielkiej kierownicy, a precyzyjny układ kierowniczy aż prosi się o fotele z lepszym trzymaniem bocznym. Podróżni w drugim rzędzie mają nadmiar miejsca na nogi, natomiast trzeci rząd siedzeń, dostępny za dopłatą, wykorzystywany będzie raczej awaryjnie. Dzięki systemowi Flex7 siedzenia można łatwo schować, w dodatku oparcie przedniego fotela pasażera można złożyć, co umożliwia przewożenie przedmiotów o długości do 2,7 m. W podstawowym 5-miejscowym układzie siedzeń przestrzeń bagażowa ma stosunkowo małą pojemność 465 litrów, po złożeniu drugiego rzędu siedzeń pojemność wzrasta do 930 l. Koło zapasowe znajduje się pod spodem auta.

W Captivie Chevrolet pierwszy raz zastosował elektroniczny system stabilizacji toru jazdy (ESP). Pod maską Captivy zadebiutuje także silnik diesla. Czterocylindrowa jednostka wysokoprężna osiągająca 150 KM będzie na pewno najpopularniejsza z całej gamy dostępnych silników. Podobnie jak jednostki benzynowe, również diesel spełnia wymagania normy emisji spalin Euro-4 i oferuje dobry stosunek wartości do ceny. Pierwsze jazdy testowe pokazały, że jednostka wysokoprężna przoduje również w realnych warunkach. Silnik charakteryzuje się dobrą elastycznością już od 1600 obr./min, dobrym wyciszeniem oraz niskim zużyciem paliwa, które waha się na granicy ośmiu litrów.

W walce o klienta oba silniki benzynowe ? 4-cylindrowy silnik 2,4 l o mocy 136 KM oraz jednostka V-6 o pojemności 3,2 l i mocy 230 KM ? przegrywają z powodu potrzeby utrzymywania silników na wyższych obrotach, wyższego zużycia paliwa, a w wypadku silnika V-6, także z powodu automatycznej skrzyni biegów, która znacznie ogranicza elastyczność tej jednostki napędowej.
W realnych warunkach Captiva zaskakuje bardzo dobrym prowadzeniem, obawy z powodu trudno wyczuwalnego układu kierowniczego rozpłynęły się już po pierwszych metrach. Na zakrętach karoseria znacznie się nachyla, jednak auto pewnie podąża w obranym kierunku. Hamulce w obu testowanych egzemplarzach miały inną charakterystykę, jednak działały bez zastrzeżeń, nie ulegając fadingowi. Właściwości jezdne na luźnych nawierzchniach ograniczają opony, nie przystosowane do jazdy w trudnych warunkach terenowych, oraz system załączenia napędu na tylną oś bez blokady mechanizmu różnicowego. Amatorzy jazdy w terenie docenią na pewno system kontroli zjazdu ze wzniesienia oraz standardowe wyposażenie wszystkich wersji w elektroniczny system stabilizacji toru jazdy (ESP).
Przestronność i wszechstronność Captivy oraz atrakcyjna cena wersji z silnikiem wysokoprężnym są dobrą podstawą sukcesu.

Zobacz również Historia modeli, SUV, Sportowe, VAny
18 April , 2008

VW MULTIVAN 2,5 TDI – luksusowe T5

Kategoria Busy, Historia modeli, SUV, VAny Opublikował dymitr

Multivan, największy samochód z segmentu MPV koncernu Volkswagen

vw transporter multivan

Doskonałe silniki, układ jezdny przemawiający także do kierowców o sportowym zacięciu oraz wyposażenie na najwyższym poziomie – to tylko kilka cech wyróżniających ten model. Oferta nowego maxi-vana skierowana jest nie tylko do osób, które już wcześniej jeździły tego typu samochodem, lecz także do nowych nabywców, preferujących dotychczas pojazdy z innych segmentów. Wymiary zewnętrzne Multivana (długość 4,89 metra, szerokość 1,91 metra) są porównywalne z wymiarami samochodów kombi; swoją ?wielkość? zyskuje on dzięki wysokości – 1,94 metra bo został stworzony na bazie transportera i caravelle.
Ze swoimi licznymi możliwościami wykorzystania wnętrza, przestronnością i osiągami jezdnymi nowy Multivan należy do segmentu, który stworzyli jego poprzednicy z rodziny VW. Najważniejszym rozwiązaniem zapewniającym mu wielką wszechstronność są szyny w podłodze. Na szynach tych, w dowolnym miejscu w tylnej części pojazdu, mogą być zamocowane pojedyncze fotele, kanapa i stół. Stwarza to szerokie spektrum możliwości adaptacji wnętrza, czy to podczas wyprawy rowerowej, urlopu, jak i podróży służbowej. Rozsuwane drzwi po obu stronach samochodu dodatkowo podkreślają jego wszechstronność.
Odpowiednie osiągi zapewni pięć nowych silników. Dwa doskonałe silniki benzynowe dysponują mocą 85 kW/115KM (przy pojemności 2,0 l.) oraz 170kW/230KM (3,2 l.). Nowoczesne silniki wysokoprężne o pojemności 1,9 l. i 2,5 l. uzyskują od 77kW/104KM do 128kW/174KM. Szczególną przyjemność jazdy sprawi kierowcom nowy, oszczędny, pięciocylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności skokowej 2,5 litra z pompowtryskiwaczami, uzyskujący moment obrotowy od 340 do 400 Nm. Wersje z silnikami pięcio- i sześciocylindrowymi posiadają standardowo sześć biegów, i to nie tylko przy przekładni manualnej, lecz także przy automatycznej skrzyni biegów.
Moc silnika przekazywana jest do mechanizmu jezdnego, który przy zwiększonym komforcie amortyzowania zapewnia stały kontakt z nawierzchnią drogi. Przyczyny tej niezwykłej dynamiki jazdy należy szukać przede wszystkim w dużej sztywności nadwozia oraz w nowych rozwiązaniach zastosowanych w podwoziu. Kolumny McPhersona z przodu, przemyślana w najdrobniejszych szczegółach tylna oś z wahaczami skośnymi z resorami śrubowymi i oddzielnymi amortyzatorami sprawiają, że Multivan podczas jazdy zachowuje się jak samochód osobowy. Ponadto skuteczne stabilizatory minimalizują przechyły boczne pojazdu na zakrętach, a amortyzatory reagujące w zależności od obciążenia jeszcze bardziej zwiększają komfort resorowania.
Multivan spełnia naturalnie najwyższe wymagania dotyczące bezpieczeństwa. Zależnie od wersji silnika zastosowano w nim 16-to lub 17-to calowe tarcze hamulcowe. Do seryjnego wyposażenia należy czterokanałowy ABS, EDS i ASR. Jako opcja dostępny jest układ ESP (seryjnie przy V6). Także wnętrze samochodu skonstruowane zostało zgodnie z zasadami najwyższego bezpieczeństwa: wszystkie miejsca siedzące w tylnej części pojazdu wyposażone są w trójpunktowe pasy bezpieczeństwa. Multivan jest pierwszym maxi-vanem, w którym zamontowano obok poduszki powietrznej dla kierowcy i pasażera, także boczne poduszki powietrzne z tyłu.
Przyjemność jazdy zależy w dużym stopniu od temperatury panującej w samochodzie. Tak jak różne są charaktery podróżujących, tak zróżnicowane są ich życzenia dotyczące temperatury. Dlatego klimatyzacja w Multivanie posiada oddzielną regulację dla kabiny kierowcy i dla części pasażerskiej. Wyposażony w nową generację klimatyzacji (Climatronic) Multivan wytycza standardy w swojej klasie. Klimatyzacja umożliwia także indywidualne ustawienie temperatury dla pasażera siedzącego obok kierowcy. Pasażerowie podróżujący z tyłu mogą skierować wentylatory umieszczone w dachu tak, aby wydmuchiwały powietrze bezpośrednio na nich lub wzdłuż podsufitki. Indywidualna regulacja jest niezwykle prosta: użytkownik musi tylko nastawić temperaturę i odpowiednio skierować dmuchawy.
Jedną z zalet Multivana jest oczywiście fakt, iż może nim podróżować wiele osób. Ciekawa rozmowa sprawia, że podróż wydaje się krótsza. Jednak dotychczas prowadzenie rozmowy między osobami siedzącymi w pierwszym rzędzie, a osobami z ostatniego rzędu było dość utrudnione. W nowym Multivanie zastosowano po raz pierwszy na świecie Digital Voice Enhancement (DVE). Sześć mikrofonów w podsufitce oraz głośniki radiowe pozwalają na prowadzenie rozmowy normalnym głosem. Kierowca nie musi już odwracać się do tyłu, aby jego głos dotarł do reszty podróżujących. Teraz może mówić prosto przed siebie, podobnie jak pozostali pasażerowie. Wszystkie głosy są wzmocnione i dobiegają z głośników systemu audio. (DVE dostępny jest jako opcja).
Dane techniczne i informacje o wyposażeniu dotyczą rynku niemieckiego.

Źródło: Kulczyk Tradex

Zobacz również Busy, Historia modeli, SUV, VAny
17 April , 2008

Tychy – Utrudnienia drogowe w mieście

Kategoria Aktualności z Polski, Utrudnienia drogowe, Ze Śląska Opublikował simon

“W związku z budową w Tychach kanalizacji w ramach projektu “Gospodarka ściekowa w Tychach” na terenie miasta w najbliższych dniach będą występowały utrudnienia komunikacyjne.

Od 14 do 20 kwietnia 2008 r. budowa kanalizacji obejmie dzielnice Czułów (ulice: Katowicką, Klonową, Modrzewiową, Narcyzów, Palmową, Piaskową, Szafirków, Świerkową, boczną od Świerkowej, Zieloną i Zwierzyniecką), Jaroszowice (ulice: Urbanowicką, Oświęcimską, boczną od Oświęcimskiej), Mąkołowiec (ulice: Dołową, Drozdów, Szpakową), Stare Tychy (ulice: Baziową, Oświęcimską, Sadową, Jaworową, Akacjową), Wilkowyje (ulicę Wiejską), Zawiść (ulicę Olchową wraz z bocznymi) oraz Zwierzyniec (ulice: Brzoskwiniową, boczną Brzoskwiniowej, boczną Wiązowej, Czarną, Kalinową, Wiosenną).
Tychy - Utrudnienia DrogoweW dniach od 21 do 27 kwietnia 2008 r. prace będą przeprowadzane w dzielnicy Czułów (ulice: Katowicką, Klonową, Modrzewiową, Narcyzów, Palmową, Piaskową, Szafirków, Świerkową, Zieloną i Zwierzyniecą), Jaroszowice (ulice: Urbanowicką, Oświęcimską, boczne od Oświęcimskiej), Mąkołowiec (ulice: Dołową, Drozdów, Szpakową), Stare Tychy (ulice: Baziową, Oświęcimską, Sadową, Jaworową, Akacjową), Wilkowyje (ulicę Wiejską), Zawiść (ulicę Olchową wraz z bocznymi) oraz Zwierzyniec (ulice: Brzoskwiniową, boczną Brzoskwiniowej, boczną Wiązowej, Czarną, Kalinową, Wiązową, Wiosenną).
Za utrudnienia w ruchu przepraszamy.
Gospodarka Ściekowa w Tychach jest drugim co do kwoty dofinansowania projektem dotowanym przez europejski Fundusz Spójności w 2004 r. w sektorze środowiska. Szacowana wartość inwestycji wynosi ponad 140,3 mln EUR
(561 263 801 zł), z czego 75 093 900 EUR stanowi dofinansowanie z Funduszu Spójności. Inwestycja obejmuje wybudowanie oraz zmodernizowanie ok. 322 km sieci kanalizacji sanitarnej i deszczowej, uregulowanie 31,3 km rowów i potoków oraz zmodernizowanie gospodarki osadowej w Oczyszczalni Ścieków Urbanowice. Projekt obejmie kolejno następujące dzielnice miasta Tychy: Wygorzele, Jaroszowiec, Cielmice, Stare Tychy, Zwierzyniec, Wartogłowiec, Zawiść, Wilkowyje, Mąkołowiec oraz Czułów. Realizacja projektu została rozłożona na 3 lata. ”

Cytat ze strony Urzędu Miasta Tychy

Zobacz również Aktualności z Polski, Utrudnienia drogowe, Ze Śląska
14 April , 2008

“Ukraina Światu” – Skarby z kolekcji Platar

Kategoria Aktualności z Polski, Kultura, Newsy Opublikował simon

Ukraina światu w Muzeum Narodowym

Muzeum Nardowe zaprasza 15 kwietnia ? 29 czerwca 2008 na wystawę Ukraina światu, Skarby Ukrainy z kolekcji Platar
Wystawa jest pierwszą, poza granicami Ukrainy, prezentacją czołowych dzieł pochodzących z prywatnej kolekcji dwóch przemysłowców i mecenasów ukraińskich Sergieja Płatonowa i Sergieja Taruty. W trosce o zabezpieczenie zabytków dla narodowej kultury Płatonow z Tarutą zaczęli tworzyć kolekcję, która w ciągu jednej zaledwie dekady stała się jednym z najbogatszych zbiorów dokumentujących archeologiczną przeszłość kraju.
Wystawa obejmuje blisko 500 dzieł pochodzących z okresu między VI tys. przed Chr. po XII wiek po Chr. i dokumentujących wszystkie najważniejsze okresy historii Ukrainy od kultury trypolskiej poprzez dzieła Kimmerów, Scytów, Sarmatów, Greków, Rzymian, Bizancjum i kijowskiej Rusi.
O kształcie wystawy decydują charakterystyczne naczynia trypolskie, w tym modele budowli kultowych i domów mieszkalnych, przedmiotów i sprzętów codziennego użytku; broń, uprząż końska, ozdoby i przedmioty codziennego użytku Kimmerów i Sarmatów, figurki terakotowe, naczynia greckie i rzymskie o dekoracji malowanej i plastycznej a przede wszystkim przebogate i różnorodne złote klejnoty Scytów, Greków, Rzymian, wyroby złotnicze z Bizancjum i Rusi kijowskiej. Ozdobą ekspozycji są z pewnością starsze od egejskich lecz porównywalne urodą naczynia trypolskie, złotnicze arcydzieła w typowym dla ludów stepowych stylu zwierzęcym, klasyczne i mistrzowskie klejnoty greckie, ozdoby czy dewocjonalia bizantyjskie a także ozdoby ruskie, w tym zdobione emaliami wisiory i kabłączki skroniowe.
Od czasów wystaw Złota starożytnej Italii z 1962 i Złota scytyjskiego z Ermitaża z 1976 r. Muzeum Narodowe w Warszawie nie organizowało wystawy o tak dogłębnym i wszechstronnym wglądzie w czołowe osiągnięcia artystyczne i techniczne najsłynniejszych złotników starożytności ? zdobionych granulacją, filigranem oraz szlachetnymi kamieniami naszyjników, bransolet, kolczyków, pierścieni, dekorowanej broni i przedmiotów kultowych. Dzięki rozległości historycznej wizji, różnorodności i bogactwu eksponatów, wystawa stanowi wyjątkową okazję do poznania fascynującej i przebogatej przeszłości kulturowej naszych sąsiadów do której także i my w przeszłości staraliśmy się podwiązać w poszukiwaniu własnej tożsamości, uznając za polskie i narodowe starożytne sarmackie korzenie.

Komisarz wystawy: Witold Dobrowolski
Wystawa pod honorowym patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego i Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki

Zobacz również Aktualności z Polski, Kultura, Newsy
13 April , 2008

Utrudnienia drogowe w Zabrzu

Kategoria Aktualności z Polski, Utrudnienia drogowe, Ze Śląska Opublikował simon

Informujemy, iż ze względu na prowadzone roboty drogowe, wystąpią utrudnienia w ruchu ulicznym w Zabrzu.

Zabrze Utrudnienia DrogowePodane terminy, na niżej wymienionych odcinkach, mogą ulec zmianie z powodu zmian pogodowych.
- do 17 kwietnia ul. Pawliczka odcinek przy ul. Korczoka
- do 18 kwietnia skrzyżowanie ulic Janika i Struzika
- do 23 kwietnia ul. Korczoka w rejonie ul. Rolnika
- do 30 kwietnia ul. Lutra
- do 30 kwietnia ul. Wolności odcinek od wiaduktu kolejowego do Orląt Lwowskich (Maciejów).

Zobacz również Aktualności z Polski, Utrudnienia drogowe, Ze Śląska
6 April , 2008

Utrudnienia drogowe – centrum Katowic

Kategoria Aktualności z Polski, Utrudnienia drogowe, Ze Śląska Opublikował simon
Utrudnienia drogowe na ul. Pawła

 
 
06.03.2008, 13:36
Planowana od 10 marca do 31 maja 2008 r. zmiana organizacji ruchu w ulicy Pawła.

Utrudnienia drogowe na ul. Pawła

alt alt

W ramach realizacji Kontraktu Nr 2000/PL/16/P/PE/004-3A – Umowa nr IN/208/07 – Roboty budowlane: Dokończenie robót – sieć kanalizacyjna w ulicach: “Warszawska”, “ulice nad Rawą”, “Sokolska”. Roboty budowlane i inżynieryjne zaprojektowane przez Zamawiającego, Katowice realizowanego w ramach Projektu “Katowice – oczyszczanie ścieków” współfinansowanego przez Unię Europejską (Fundusz Spójności) planowana jest od dnia 10 marca 2008r. do dnia 31 maja.2008r. zmiana organizacji ruchu w centrum Katowic w ulicy Pawła.

Roboty kanalizacyjne wykonywane będą:
- przez Konsorcjum “SANIMET” Krzysztof Grzywacz, Częstochowa/Częstochowska Przemysłówka S.A. (Biuro budowy ul. Wojewódzka 20/5, Katowice) przy pomocy podwykonawców:

Na okres budowy sieci kanalizacyjnej w ciągu ulicy Pawła w Katowicach, ulica ta zostaje zamknięta całkowicie dla ruchu kołowego. W trakcie prowadzenia robót zachowane zostaną dojazdy i dojścia dla służb ratowniczych i komunalnych do posesji oraz utrzymany zostanie ruch pieszy wzdłuż funkcjonujących chodników i ciągów pieszych.
Dojazd do ulicy Tylnej Pawła zaznaczono na załączonej mapie kolorem czerwonym, natomiast wyjazd na ulicę Warszawską zaznaczono na załączonej mapie kolorem zielonym.

Załączniki:
- mapa objazdu,
- wizualizacja zajęć pasa drogowego (z zaznaczoną ulicą Pawła – kolorem czerwonym),

“Projekt ten, współfinansowany przez Unię Europejską, przyczynia się do zmniejszenia różnic społecznych i gospodarczych pomiędzy obywatelami Unii”

Źródło: Urząd Miasta Katowice

Zobacz również Aktualności z Polski, Utrudnienia drogowe, Ze Śląska
4 April , 2008

Czesław Śpiewa – Polecamy SUPER płytę!

Kategoria Kultura, Muzyka Opublikował simon

Czesław Śpiewa - Polecamy Super płytę.

Maszynka do Świrkania”

to piosenka z debiutanckiej płyty “Debiut” Czesława Mozila (występującego jako Czesław Śpiewa, tudzież Tesco Value), Duńczyka polskiego pochodzenia. Była dziś [19.III.2008] piosenka dnia w radiowej Trojce. Tekst do niej powstał interaktywnie w ramach projektu Michała Zabłockiego, na czat.onet.pl, pokoj Multipoezja. Takie spotkania twórcze odbywają się tam co 2 tygodnie (w czwartki o 21:00).

Video:

Zobacz również Kultura, Muzyka
3 April , 2008

Roman Kochanowski w Katowicach – 4 kwietnia – 29 czerwca 2008 r.

Kategoria Kultura, Ze Śląska Opublikował simon

Muzeum Śląskie w Katowicach, 4 kwietnia – 29 czerwca 2008 r. Kuratorzy: Katarzyna Posiadała, Andrzej Holeczko-Kiehl

Był jednym z najznakomitszych polskich malarzy pejzażystów, ostatnim z przedstawicieli tzw. polskiej szkoły monachijskiej. Artysta jednak nieco zapomniany. Ponad 170 prac Romana Kochanowskiego (1857-1945) przypomina Muzeum Śląskie w Katowicach.Roman Kochanowski -  Autoportret

Studia artystyczne rozpoczął w latach 1873-75 w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowniach Władysława Łuszczkiewicza oraz Henryka Grabińskiego. Swoje umiejętności postanowił doskonalić w wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych (1875-81) w pracowni Chrystiana Grieppenkerla, następnie Eduarda Lichtenfelsa, w którego szkole ukończył studia. Akademia uhonorowała Kochanowskiego złotym medalem. Postanowił jednak nie kontynuować koncepcji pejzażu heroicznego, romantycznego swego mistrza, przyjmując zasadę, iż jego sztuka winna być swojska i rodzima. W tym czasie namalował także pierwsze portrety osób mu najbliższych i studia twarzy. Prace te artysta traktował bardzo osobiście, dlatego nigdy nie były prezentowane publicznie. W dziełach z okresu studiów wiedeńskich obserwujemy także zafascynowanie sztuką holenderską XVII w. Temu zauroczeniu pozostał wierny do końca.

Po ukończeniu studiów w 1881 r. postanowił rozwijać swoje umiejętności w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Pomimo wielu podróży do Polski i planów powrotu, w stolicy Bawarii pozostał aż do śmierci. Tam także sprecyzował tematykę swojej twórczości: pejzaże obu ojczyzn, martwe natury, portrety. Kochanowski wybrał także formę swych dzieł, które przez niewielkie rozmiary stały się bliższe miniaturze.

Prace, które prezentował na wystawach w kraju i za granicą, zdobyły uznanie. Wyrazem tego były zakupy m.in. do kolekcji cesarza Austrii Franciszka Józefa. Polska krytyka ceniła artystę za poczucie swojskiej przyrody, jakiego dotąd w malarstwie naszym nie spotkaliśmy. Ocena ta wynikała także ze sposobu operowania światłem i z jego znaczenia w kształtowaniu nastroju i efektu końcowego dzieła. Dopełnieniem, elementem sztafażu kompozycji była postać ludzka. Operował bardzo bogatą, ciepłą paletą barwną oraz techniką en grisaille (walorową), czyli odcieniami brązów, bieli, szarości. Jednocześnie dla każdego z dzieł poszukiwał indywidualnej techniki, która łączyłaby akademickie fini z malarskością tradycji alla prima i bogatymi efektami techniki walorowej. W rezultacie uzyskiwał fotograficzny efekt każdego z obrazów, dbając o perfekcyjność warsztatu malarskiego. Dzięki temu odniósł sukces za życia, a dzisiaj jego prace na nowo cieszą się uznaniem.

Zobacz również Kultura, Ze Śląska
17 March , 2008

Opel Astra

Kategoria Historia modeli, Sportowe Opublikował simon

Opel Astra – model samochodu osobowego średniej, niższej klasy, produkowanego od 1991 r. przez fabrykę Adam Opel AG, należącą do największego na świecie, amerykańskiego koncernu samochodowego General Motors (GM). Model ten zastąpił wysłużonego Kadetta.

W 1991 r. po raz pierwszy Opla Astrę zaprezentowano na międzynarodowej wystawie samochodowej we Franfurkcie. Był to jeden z największych projektów w historii firmy Opel. W pracach nad tą konstrukcją w Technicznym Centrum Rozwoju (TEZ) w zakładach Opla w Rüsselsheim uczestniczyło ponad 8000 inżynierów, techników i projektantów.

Produkowany jest w wersjach kombi, sedan, hatchback, coupé i od 1993 r. jako kabriolet.

  • czterodrzwiowy sedan w wersjach GL, GLS, CD, CDX
  • dwudrzwiowe coupé Bertone
  • trzy lub pięciodrzwiowy hatchback (ścięty tył) GL, GLS, CD, CDX, GT oraz GSi i GSi 16V
  • pięciodrzwiowy Caravan (kombi) GL, GLS, Club, CD, CDX

Pierwszy “facelifting” został wprowadzony w roku 1993 wraz z wprowadzeniem do palety modelu w wersji cabrio. Zmieniono kolor klosza kierunkowskazów (przednich) z pomarańczowego na przezroczysty, został zmieniony również kształt kierownicy, zmienione zostały również kolor plastiku oraz wzór tapicerki.
W zależności od roczników produkcji występują 3 generacje Opla Astry:

  • Astra I, zwana też “F” (1991-1998) lub Astra Classic (była produkowana do roku 2002 w fabryce Opla w Gliwicach)
  • Astra II, zwana też “G” (1998-2004) lub Astra Classic II (2004-) (obecnie produkowana w Gliwicach)
  • Astra III, zwana też “H” (2004-).

W Oplach Astra występują następujące jednostki napędowe:

  • Silniki benzynowe:1.2i-16V (60KM), 1.2i-16V (75KM), 1.4i (60 KM), 1.4i (82 KM), 1.4i-16V (90 KM), 1.6i (71 KM), 1.6i (75 KM), 1.6i (84 KM), 1.6i (100 KM), 1.6i-16V (100/105 KM), 1.8i (90 KM), 1.6i-16V (100KM), 1.8i-16V (115 KM), 1.8i-16V (125KM), 2.0i (115KM), 2.0i-16V (136KM), 2.0i-16V (150KM)
  • Silniki dieslowskie: 1.3CDTI (70 KM) 1.7D (57KM), 1.7D (60KM), 1.7TD (68KM), 1.7DTI (75 KM), 1.7TD (82KM), 2.0DTL (82KM), 2.0DTH (101KM), 1.7CDTI (101KM), 1.9CDTI (120KM), 1.9CDTI (150KM)

Wypożyczalnia samochodów Opel

Żródłó: wiki

Zobacz również Historia modeli, Sportowe
17 March , 2008

Przyłącz się do walki o Euro 2012 na Śląskim!

Kategoria Aktualności z Polski, Sport, Ze Śląska Opublikował simon

Po ogłoszeniu werdyktu Komitetu Wykonawczego UEFA o przyznaniu Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012, przez nasze kraje przetoczyła się fala euforii. Nie ominęła oczywiście Śląska, ale nam trudno zapomnieć, że Chorzów, a więc i cały region, siedzi na ławce rezerwowych, bo trzeba było ustąpić miejsca Warszawie, Poznaniowi, Gdańskowi i Wrocławiowi.

Czy w tej sytuacji batalia o Euro 2012 dla Chorzowa ma jeszcze sens? Naszym zdaniem – nabiera jeszcze większego sensu. Bo Chorzów jest gotowy do gry!

Wpisz swoje poparcie!
Źródło: http://slask.naszemiasto.pl

Zobacz również Aktualności z Polski, Sport, Ze Śląska
12 March , 2008

Ford Focus

Kategoria Historia modeli Opublikował simon

Ford Focus kontynuując sukces samochód wyprodukowany przez Ford Motor Company i sprzedawany na większości rynków Forda na całym Świecie. Produkcję rozpoczęto w 1998 w Europie a w 2000 w Ameryce Północnej. Od tego czasu stał się najbardziej popularnym samochodem w Wielkiej Brytanii. Escorta, jego poprzednika. Ford Focus uzyskał miano Samochodu Roku 1999 w Europie oraz Samochodu Roku 2000 w USA. Na początku 2004 r. został wprowadzony także kolejny model Focusa ? C-Max, który to uzupełnia gamę modeli Forda o kompaktowego minivana. W Europie od końca 2004 r. sprzedawany jest nowy model Focusa, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych został przeprowadzony jedynie lifting wcześniejszej wersji.Jego kodowa nazwa w czasie budowy to CW170. Nazwa “Focus” została wzięta od koncepcyjnego samochodu Ghia, który był pokazany w 1991. Pierwsze zdjęcia szpiegowskie w 1995 zaintrygowały śmiałością projektantów ? rozwój stylu “New Edge” Forda był wcześniej widoczny w Ka i Cougar. Odważna stylistyka pozostała praktycznie niezmieniona przez sześć lat jego produkcji.

Mechanicznie wyróżniał się od pozostałych europejskich modeli Forda poprzez wyszukane, w pełni niezależne, wielopunktowe tylne zawieszenie z płaskim wahaczem ustalającym typu Multi-link (nazwane “Control Blade”) pochodzące z systemu “Short-Long Arm” użytego w Mondeo kombi. Zawieszenie to dało Focusowi wiodące miejsce w swojej klasie pod względem charakterystyki prowadzenia. Wykorzystywane silniki to udoskonalone wersje Zetec i Zetec-SE oraz diesel ? Endura, które w 2002 zostały zastąpione przez Duratorq.

Ford Focus jest produkowany w fabryce Forda w Saarlouis (Niemcy), w Walencji (Hiszpania), Sankt Petersburgu (Rosja) oraz w Hermosillo (Meksyk), Pacheco (Argentyna) i w Wayne (Indiana, USA).

W 1999 została przedstawiona pierwsza wersja Focusa WRC. Następna wersja zostanie wyprodukowana w 2006.

26 lutego 2004 w fabryce Saarlouis został wyprodukowany 3-milionowy europejski Ford Focus.

Silniki:
* 1.4l Zetec-SE (tylko Europa)
* 1.6l Zetec-SE (tylko Europa)
* 1.6l Zetec (wszystkie rynki)
* 1.8l Zetec
* 2.0l CVH (tylko USA, sedan)
* 2.0l SPI (tylko USA, sedan)
* 2.0l Zetec (wszystkie rynki)
* 2.0l silnik Duratec ST (USA SVT, Europa ST)
* 2.0l Duratec turbo (Europa RS)
* 2.3l Duratec (USA, od 2004)
* 1.8l Endura-D diesel: 75KM (56 kW) i 90KM (67 kW) nie Common-Rail (Europa, TD/TDDi)
* 1.8l Duratorq diesel: 100KM (75 kW) i 115KM (86 kW) Common-Rail (Europa, TDCi)
Konkurencja [edytuj]

Europa

* Citroen C4
* Honda Civic
* Mazda 3
* Opel Astra/Vauxhall Astra
* Peugeot 307
* Renault Megane
* Toyota Corolla i Auris
* Volkswagen Golf
* Skoda Octavia

Ameryka Północna

* Chevrolet Cavalier
* Chevrolet Cobalt
* Dodge Neon
* Honda Civic
* Hyundai Elantra
* Mazda 3
* Mitsubishi Lancer
* Nissan Sentra
* Pontiac Vibe
* Saturn Ion
* Toyota Corolla
* Toyota Matrix
* Volkswagen Golf

Podczas paryskiego salonu Mondial de l’Automobile 2004 został przedstawiony Ford Focus MKII. Cechuje go jeszcze lepsze prowadzenie, lepsze silniki, bardzo dobra jakość tworzyw we wnętrzu oraz duży bagażnik (w wersji hatchback jeden z największych w klasie). Na 2008 rok zapowiedziano mały lifting nadwozia.

Silniki

Benzynowe

* 1,4l, 80 KM, 115 Nm przy 3500 obr./min
* 1,6l, 100 KM, 150 Nm przy 4000 obr./min
* 1,6l Ti-VCT, 115 KM, 155 Nm przy 4150 obr./min
* 2,0l, 145 KM, 185 Nm przy 4500 obr./min
* 2,5l, 225 KM (ST) Silnik 2,5l został zbudowany na bazie 5-cylindrowego silnika VOLVO (którego Ford jest udziałowcem). Silnik posiada turbosprężarkę, która znacznie podnosi moment obrotowy, który obecnie ma 320 Nm przy 2100 obr./min. Dany moment jest dostępny od stosunkowo niskich (jak na benzyniaka) obrotach, przez co przyspiesza znacznie lepiej.

Diesel (Common-Rail)

* 1,6l TDCI, 90 KM, 215 Nm przy 1750 obr./min; silnik opracowany wspólnie z koncernem PSA, montowany w samochodach marki Citroen oraz Peugeot
* 1,6l TDCI, 109 KM, 240 / 260* Nm przy 1750 obr./min; jak powyżej, silnik opracowany z PSA
* 1,8l TDCI, 115 KM, 280 / 300* Nm przy 1900 obr./min
* 2,0l TDCI, 136 KM, 320 / 340* Nm przy 2000 obr./min; silnik podobnie jak jednostki o pojemności 1,6l opracowany z PSA

* *moment obrotowy dostępny przy chwilowym przeciążeniu

Źródło: wiki

Wypożyczalnia samochodów

Zobacz również Historia modeli